J K R S Z
Z

ZYBAŁA MARIANNA   PISANKI   PISANKI   PISANKI

Zybała Marianna

Urodziła się w 1935 roku w Albinowie w powiecie biłgorajskim. Nauki szkolne pobierała w Średniawce i Jędrzejówce w zakresie podstawowym. Ponadpodstawówkę zawodową krawiecką przerabiała w Wałbrzychu. W klasztornym epizodzie swojego życia uczyła się w Szymanowie i Kościerzynie.
Zawodowe progi przekroczyła w radecznickim szpitalu jako przyuczony laborant medycyny, sekretarka kancelarii szpitala a następnie księgowa. Pracowała też w kancelarii Urzędu Gromadzkiego w Radecznicy i w Banku Spółdzielczym.
Do dziś z amatorstwa po wałbrzyskich przygodach z igła uprawia szycie, krój dla potrzeb domowych. Z epizodu klasztornych peregrynacji czasem dzierga, a w okresie przed i po śmingusie "robi pisanki kraszanki jajka malowane" i to ją najbardziej pochłania. Nie robi tego woskiem, ale skrobie skalpelem.
Jej "produkty" znajdują się w domowych kącikach, licznie w kraju a także w Niemczech, w Kanadzie, na Ukrainie, w Szwecji; w domu też. Skrobie na jajach gęsich i kurzych a nawet kaczych. Zdarzało się, że swoje umiejętności prezentowała w szkole początkowej. Ostatnio jej pisanki oglądane były na wystawie twórców ludowych w gorajeckim gimnazjum w lutym 2004 roku.

***

Jajka na pisanki Marianna gotuje 7 godzin, a po ostudzeniu i zahartowaniu nie pisze woskiem, ale umalowane skorupki wyskrabuje skalpelem w przeróżne wzory: roślinne, ptasie, ssacze, i inne geometryczne, lub w esy-floresy.
Kraszanki te robi na jajkach kurzych i gęsich. Kacze się nie nadają, bo się źle barwią.

Opracował Stanisław "Rozwar" Zybała.

ZYBAŁA STANISŁAW   ZYBAŁA STANISŁAW

Zybała Stanisław

Kronikarz gminy, regionalista, współautor strony. Urodzony 1930 roku w Radecznicy. W życiu prywatnym mąż Marianny zajmującej się malowaniem pisanek, oraz ojciec dwu córek - Laury Marii i Gertrudy Anny, która "ma zacięcie artystyczne i z czasem zapewne zawieruszy się w jakiejś galerii twórców ludowych".
W latach 1945 - 1947pracował w ogrodzie przyklasztornym OO. Bernardynów jako pomocnik ogrodnika; z tego czasu datuje się przyjaźń z O Józefem Anzelmem Gryglem.
w okresie późniejszym uczył się rymarstwa w warsztacie Pawła Hrycuniaka w Radecznicy, oraz stolarstwa w Dobrym Mieście na Warmii. Z okresu pobytu w tym mieście wiąże się pseudonim Stanisława Zybały: "Rozwar". Rzecz polega na tym iż podczas pracy poważnie skaleczył dłoń - cząstki jego palców pozostały w hali maszyn, gdzie zdarzył się wypadek zakopane przez majstra pod ścianą. Zatem jakaś jego cząstka pozostała na Warmii - reszta wróciła na Roztocze - stąd takie duchowo - fizyczne rozdarcie i trafne słowo określające tę sytuację - "Rozwar".
Po powrocie do Radecznicy pracował w urzędzie Gminy jako referent wojskowy (1954), w rok później został bibliotekarzem. Na tym stanowisku pracował do roku 1981 - do czasu przejścia na emeryturę. W międzyczasie ukończył w Zamościu szkołę powszechną i liceum dla pracujących.
Jest niekwestionowanym kronikarzem dziejów gminy. Założona i prowadzona przez niego "Kronika Gminy Radecznica" nie ma sobie równych zarówno pod względem objętości i ciężaru - jak żartuje p. Stanisław - waży 11 kg, ale przede wszystkim pod względem treści, dokumentów, zdjęć, szkiców topograficznych, które wykonuje sam autor z wielkim zresztą znawstwem i zrozumieniem.
Materiały zbiera i opracowuje od chwili rozpoczęcia pracy w bibliotece, czyli od roku 1955. Często zasięga fachowych informacji u Konserwatora Zabytków na województwo lubelskie, czy apeluje wręcz do miejscowego duchowieństwa o ratowanie tego, co można jeszcze ocalić. Przykładem jest proboszcz parafii Trzęsiny - Julian Brzezicki, do którego zwrócił się z prośbą by przeniósł na teren kościoła w Trzęsinach zabytkową i bardzo wiekową kapliczkę drewnianą stojącą obok murowanej figury, tuż przy samej szosie w Wólce Czarnostockiej, oraz zabezpieczył ją przed dalszym niszczeniem. Prośba pozostała bez odpowiedzi! Druga oprócz kronikarskiej pasji Stanisław Zybały jest korzenioplastyka - z rozlicznych wędrówek jakie odbywa z żoną i przyjaciółmi po urokliwych radecznickich zakątkach przynosi do domu ciekawe okazy korzeni, z których "powstają" niesamowicie ciekawe stworki i inne formy artystyczne.
Dorobek kronikarski Stanisława Zybały prezentowany jest w rozdziale: "Materiały do historii gminy Radecznica, a relacje z krajoznawczych wędrówek, w wyniku których powstał niezwykle interesujący przewodnik krajoznawczy po Radecznicy w rozdziale "Radecznica - walory turystyczne"

   

Stanisław Zybała jak wspomniano wcześniej jest współautorem tej strony - jego rady, wskazówki, materiały jakie udostępnia są dla mnie, a myślę że i dla Czytelników strony bezcenne. Dlatego bardzo serdecznie dziękuję mu za współpracę.

Opracowała Regina Smoter - Grzeszkiewicz


Strona Główna Radecznica

Wszelkie prawa zastrzeżone.