Stanisław Zybała. Dworska Dolina w Latyczynie

 

Latyczyn, starożytna wieś roztoczańska o nieustalonym początku swego istnienia i pochodzenia nazwy. Jak wiele innych ws w sąsiedztwie, istniała już w czasach neolitycznych i jeszcze nie niepiśmiennej erze, miała swój określony obszar i urozmaicony pod względem urzeźbienia krajobraz.
Obszar ten znaczył się dwoma głównymi dolinami, zwanymi w czasach gdy znano już pismo Dolina Łyśca i Dolina Dworska. Dolina Łyśca otaczała Latyczyn od południa a Dolina Dworska od północy. Od wschodu obszar wsi oblewała rzeka Gorajec, do której z zachodu zmierzał ciek strugi źródlanej, wypływający spod wzniesienia zwanego lokalnie "Zamczysko" przy Świętej Łączce,1 od zachodu Latyczyn tonął w gęstwinie lasów, które również posiadają lokalne nazwy: Łysiec, Przymiecki, Grzebień, Latycki, Zaporskie Osłonie i Cielęce , od północy w końcu Doliny przy Pałysowej Drodze. W roku 1527 było tutaj 66 domów i 409 mieszkańców.
Już w XVI wieku Latyczyn wspominany był jako wieś pograniczna województwa lubelskiego. Według danych z 1884 roku2 Latyczyn, wieś i folwark zlokalizowane w powiecie zamojskim , gminie Radecznica, parafii Mokrelipie leży o 34 wiorst na zachód od Zamośvcia , w górzystej okolicy, ugajonej lasami, odległe od Janowa [Lubelskiego] wiorst 30, od Biłgoraja wiorst 35 i od gminy wiorst 5. Wioska liczy domów dworskich 2, włościańskich 73 i 448 mieszkańców, katolików. Włościanie posiadali 386 mórg ziemi ornej, 589 mórg łak - razem 975 morg powierzchni użytkowej; folwark Latyczyn należał do dóbr Gorajec. Najbliższa stacja kolejowa to Szczebrzeszyn.3

***

Dworska Dolina bierze swój początek w strefie leśnej pod Hosznią Ordynacką4 i ciągnie się na wschód poszarpanymi zaniżeniami gruntowymi między Łyścem z zagajnikiem - wyłania się z tego leśno gruntowego archaiku (nazwa użyta przeze mnie dla podkreślenia waloru krajobrazu, zda się nietkniętego przez cywilizację) przed polami Doliny, tworząc otwarta przestrzeń pól uprawnych: po lewej grunty byłego folwarku Latyczyn a po prawej grunty odwiecznej i po ukazowej wsi.
Dnem Doliny biegnie droga od lasu do wsi - tutaj rozdwaja się w kierunku północnym do Radecznicy a na południe do Latyczyna i dalej w stronę Chłopkowa. Dolina kończy się u rozbiegu dróg rozległa deltą łąk ciągnących się na wschodzie do granic Zaburza, w pewnym miejscu przeciętych korytem rzeki Gorajec, która płynąc nieopodal Radecznicy wpada do rzeki Por w Zakłodziu. Ukształtowanie terenu i szata roślinna obszaru Latyczyna i jego Dworskiej Doliny są bardzo malownicze, lasy bogate w grzyby - występuje tutaj także muchomor sromotnikowy.
Dolina Dworska w odległych czasach stanowiła teren pastwiskowo - rolny , nie zamieszkały na stałe i nie zabudowany. Tak działo się do początków XVII wieku. W latach 1602 - 1605 Latyczyn będący w rękach rycerskiego rodu Smogorzewskich5 przeszedł w posiadanie Ordynacji Zamoyskiej i wówczas zmienia się struktura zagospodarowania tego obszaru. Odtąd władający obszarem od Doliny do Doliny Latyczyńscy ze Smogorzewskich opuścili wieś i swoje siedlisko koło Świętej Łączki a nowy pan po swojemu urządził swoją realność zwaną Latyczynem. Wieś podporządkowano nowemu ładowi i dziejba wsi i Doliny zaczęła się toczyć pod nowym herbem Jelita, po ustąpionym Hołobok.
Na łąkach wzniesiono zabudowania folwarczne z domem mieszkalnym dla dzierżawcy.6 Grunty orne po stronie osłonnej Doliny i równinne nad deltą łąk oraz użytki zielone wprzężono w tok działalności folwarcznej. We wsi zbudowano młyn wodny, którego ostatnim dzierżawcą był Bronisław Czajkowski.
Folwark ordynacki w Latyczynie pod różnymi nazwami istniał do 1928 roku, po tym czasie uległ parcelacji a jego grunty wykupili:

  • Jan Paszko
  • Marcin Krukowski
  • Jan Harkot
  • Michał Wypych
  • Kazimierz Kozioł
  • Tomasz Krawiec
  • Paweł Rydz
  • Stanisław Mielnik
  • Józef Kołodziej
  • Stanisław Tetlak
  • Błażej Żywot
  • Józef Radzik
  • Paweł Zwolak
  • Paweł Buśko

Tak oto Dolina Dworska w Latyczynie zmieniła się w Kolonie Latyczyn, gdzie nowi właściciele niebawem pobudowali się drążąc tuż przy domu ocembrowana lub pompowa studnie. Ostatnim dzierżawaca folwarku ordynackiego była rodzina Świderskich. Róznie wspominany latyczyński folwark istniał 526 lat; jego działalność zawsze wspierały istniejące we wsi dwie karczmy ordynackie.

***

dworska Dolina w porze wiosennych roztopów i ulewnych deszczy staje się rozlewiskiem zmieniającym się w wartki strumień , spływający do rzeki Gorajec i dalej, hen w stronę Zakłodzia.
By poznać ten ciek w porze suchej można zorganizować sobie wycieczkę krajoznawczą rozpoczynając ja od ruin kościoła z 1403 roku7 dzieła architektonicznego J. F. Dziekońskiego w Mokrempipiu. Po obejrzeniu mokrolipskich zabytków i refleksji na d nie istniejącym juz wokół obecnego kościoła cmentarzyskiem z XIV wieku (zachował się jedynie nagrobek Piotra i Tekli Grabowskich , byłych dziedziców Sułowa). Udając się do Radecznicy zatrzymujemy się przy mocie nr 78 - w przeszłości stała przy tym moście karawaka( krzyż epidemiczny), obecnie zamieniony na krzyż łaciński kowalskiej roboty. Z miejsca na moście udajemy się ku drugiemu mostowi - nr 6.9 Idąc, jak się wyżej rzekło , po prawej stronie spotykamy "wspinaczkę pstrągów i lipieni" w korycie rzeki. Dawniej w tym miejscu był podobno młyn o jednym kamieniu.
Od "pstrągowni" idziemy dalej na południe i po lewej spotykamy wyspę łąkową zadrzewiona czeremchami oraz stojąca tam kapliczkę.10 Ustne przekazy podają, że przed dawnymi laty było to miejsce kultowe naszych przodków, takie jak przy Świętej Łączce w Latyczynie a spod wschodniego stoku tego pagórka sączyła się woda, którą czerpali jako pitna mieszkańcy Uśca (dziś południowa dzielnica Radecznicy).
Istnieje także legenda, e na wyspie ukryty był skarb powstańczy z 1863 roku. Penetrując to uroczysko znalazłem w zaroślach dwumetrowej długości żelazny szpikulec, ostro zakończony, z uchwytem jak u szabli, co sugerowałoby, że ktoś czegoś szukał kłując ziemię...
Na wyspie tej w okresie okupacji hitlerowskie pogrzebano dwoje ludzi - małżeństwo Katarzynę i Bronisława Jachymków z Podlesie Dużego. W 1943 roku zostali zabici przy moście nr 6 przez turobińskich "śmiertelników"11i z ich rozkazu zostali na wyspie pogrzebani. Po lipcu 1944 roku pogrzebani tu podlesianie zostali ekshumowani i ponownie pogrzebani na cmentarzu w Mokremlipiu.
Z wyspy św. Jana idziemy do mostu nr 6, przechodząc przez niego skręcamy w lewo udając się na zachód ku wsi i Dolinie. Idąc, po prawej spotykamy drewniany młyn motorowy należący do rodziny Wojciecha Bulaka. Młyn ten urozmaica krajobraz doliny rzeki Gorajec od roku 1936.Zatrzymując się przy młynie spostrzegamy na północnym zachodzie siedlisko dawnego folwarku Latyczyn, znaczone uboga roślinnością drzewiastą, pozostała po ostatnio mieszkającym tam Janie Paszko, który gospodarował na resztówce w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Po folwarku nie pozostały żadne znaki.
Od młyna idziemy w kierunku zachodnim, w pewnym miejscu po lewej stronie oglądamy "smutny koniec " rolnictwa socjalistycznego. Jest to murowany budynek Zakładu Usług Mechanizacyjno - Chemizacyjnych Spółdzielni Kółek Rolniczych w Radecznicy, rozwiązany po zmianach ustrojowych w Polsce w 1989 roku.
Z łąkowej strefy dolinnej na skrzyżowaniu dróg wchodzimy w polno - leśny obszar Dworskiej Doliny. Po prawej wita nas kilka zabudowań wiejskich. Za nimi na zachód rozpoczyna się Kolonia Dworska powstała po 1928 roku. W tej włościańskiej "przed kolonii" 27 września 1944 r5oku zginął pekawuenowski wójt gminy Radecznica - Stanisław Szczerba. W roku 1911 na przedpolu Kolonii postawiono kamienny krzyż. Jego fundatorami byli dwaj mieszkańcy Latyczyna - Tuzin i Woźnica; obecnie nie stoi na swoim macierzystym miejscu - spod zabudowań Skoczylasów został przeniesiony w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w inne miejsce - ustawiono go przy drodze prowadzącej w głąb Kolonii. Od krzyżowego miejsca dalej na zachód żadnego innego obiektu oprócz zabudowań gospodarczych nie ma.
Na uwagę zasługuje gospodarstwo rodziny Koziołów - ojciec i dwaj synowie uprawiali rymarstwo, ich sąsiad Tetlak kopał i drążył studnie, pozostali prowadzili gospodarstwa rolne posyłając swoje dzieci do szkół - w tej sytuacji wielu potomków pierwszych kolonistów dopracowało się nawet cenzusów uniwersyteckich w sferze nauki i usług.
Idąc początkowo drogą asfaltową a następnie gruntowa w stronę lasku podziwiamy krajobraz dolinny po lewej i prawej stronie, rozmyślamy jednocześnie , jak ciężka była praca żeńców, kopaczy, oraczy i wozaków... Szkoda, ze dzierżawca Latyczyna nie był Szymon Szymonowicz, bo być może opisał by tutejszych żeńców czy bandosów. Nie jest to jednak przegrana sprawa - żyje obecnie w siedlisku Kazimierza Kozioła jego synowa - Waleria Koziełowa (żona Leona). Nie raz pisze rymy, to i o swojej Dolinie , jak Szymonowicz jakieś strofy ułożyć może. Od lat pisze różne rymowanki na laurkach imieninowych , urodzinowych, na cześć... i z okazji... a nawet pean pod adresem wójta gminy napisała (jak zbudowano odcinek asfaltu w głąb Doliny...).
Radości i smutków mieszkańców Doliny nie będę opisywał, bo nie uczestniczyłem w życiu tego środowiska. Mogę tylko wspomnieć jak ciężko przeżyli koloniści śmierć Ziutka Rydza i jego żony. Był on pierwszym komendantem Placówki BCh w Latyczynie. Rydzowie zginęli w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, podobnie jak rodzina Jana Grygiela z Gorajca, także związana z Ruchem Oporu.
Inny przypadek czasów Generalnego Gubernatorstwa: 23 (?) grudnia 1942 roku przez Kolonię przewaliła się wataha żandarmów z Turobina siejąc strach i obawę o życie mieszkańców. "Śmiertelnicy" spenetrowali Kolonię poczynając od zabudowań Krukowskiego do Zwolaka i stąd udali się ku Pałysowej Drodze i dalej w II Doły Radecznickie. W Wąwozie Powstańców napadli na ziemiankę, w której ukrywali się latyczyńscy, zaporscy i radeczniccy Żydzi , razem 10 osób. Wszystkich wymordowali. Po tym zbrodniczym uczynku powrócili znów na Kolonię rozkazując mieszkańcom by pogrzebali zabitych.
Podleśna część Dworskiej Dolinyi Kolonia Latyczyn w końcowej fazie okupacji hitlerowskiej stanowiły bardzo skuteczne zaplecze dla Ruchu Oporu (AK, BCh) - tu często ukrywali się lub odpoczywali różnej rangi konspiratorzy, tutaj lizali rany otrzymane w potyczkach. W końcowej fazie okupacji Kolonia stała się podręcznym magazynem pierwszej potrzeby. Stąd czerpano wodę dla potrzeb kuchennych i sanitarnych w leśnej szkole podoficerskiej zlokalizowanej na uroczysku Lasu Latyckiego, nazwanym w przyszłości Placówką.
Szkoła na Placówce funkcjonowała od kwietnia do lipca 1944 roku. Tu odbywały się nabożeństwa i capstrzyki, występy artystyczne i popisy sprawnościowe. 28 maja 1944 roku z licznym udziałem miejscowej ludności odbyło się pierwsze święto Zielonych Świątek , stąd ponad 100 osobowa kompania wyruszyła na drugi dzień do zaburza by wziąć udział w obchodach drugiego dnia tegoż Święta zorganizowanych w Zaburzu.
W Latyckim Lesie na Placówce krzepła Rzeczpospolita Radecznicka; Placówka utrzymywała ścisły kontakt z IV Fortem w Łyścu i tutejszą kompanią "Podkowy" i "Zapory". 26 lipca 1944 roku ustał łopot sztandaru polskiego na Placówce, który odtąd zawisł na dziedzińcu Radecznickiego Miasteczka przy kaplicy św. Franciszka . Przeniesienia sztandaru z lasu do wsi nie doczekali byli partyzanci a już poscaleniowi żołnierze W. P - Władysław Maciąg i Eugeniusz Piwowarek - zginęli w powstaniu radecznickim 25 lipca 1944 roku w Radecznicy. Cześć ich pamięci!

Radecznica, dnia 27 maja 2008 roku.


Strona Główna Radecznica

Wszelkie prawa zastrzeżone.



1. Święta Łączka , jak mówi miejscowa legenda, to uroczysko gdzie do 967 roku znajdowało się kultowe miejsce słowiańskie; legenda nie podaje jakiego bożka czcili ówcześni mieszkańcy Latyczyna. Jako ciekawostkę można dodać, iż w Radecznicy czczono Roda - wg. A. Brücknera "Rod opiekował się siemią - familia", był więc bóstwem domowym. Imię Rod tłumaczy on jako "los" ; podaję za H. Łowmiańskim "Religia Słowian j jej upadek". Warszawa 1986, s. 123 - 124
2. B. Chlebowski. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. V
3. tamże
4. Hosznia Ordynacka, wieś położona na zachodnim skraju gminy Goraj; w 1607 roku Barbara z Tarnowskich Zamoyska nadała na Hoszni mieszczanom gorajskim 84 morgi łąk za opłatą czynszowego , wg. Archiwum Państwowe w Lublinie, Akta Ordynacji Zamoyskiej nr 5525
5. ród rycerski herbu Hołobok, dobra ziemskie Latyczyn otrzymali od Dymitra z Goraja, podskarbiego królewskiego, właściciela m. in. Miasta Szczebrzeszyn. Od dóbr Latyczyn przybrali nazwisko Latyczyńscy. W roku 1403 Mikołaj z Latyczyna był współfundatorem kościoła w Mokrymlipiu
6. w latach 1625 - 1629 dobra ordynackie w Latyczynie dzierżawił Jan Siedlikowski (wg. E. Dubas - Krwawicz . Formy zarządu dóbr Tomasza Zamoyskiego w latach 1618 - 1638. Rocznik Zamojski 1988, t. II, s. 11); w II połowie XVIII wieku dzierżawcą Latyczyna (a także Pniówka, i Mokrego Lipia) był Karol Lipski, s. Józefa (wg. A. Boniecki. Herbarz Polski . Warszawa 1899 - 1913, s. 330
7. kościół erygował biskup chełmski Stefan ; w skład utworzonej wówczas parafi weszły wsie: Lipie, Latyczyn, Sąsiadka, Ostrów, Zaporze, Sułowiec, Tworyczów. Wg. W. Bondyra. Słownik historyczny miejscowości województwa zamojskiego. Lublin - Zamość 1993, s. 76
8. most nr 7 relacji Radecznica - Mokrelipie , dawnej drewniany, zniszczony w czerwcu 1944 roku, obecnie żelbetowy zbudowany został w 1971 roku
9. most nr 6, relacji Radecznica - Zaburze, wcześniej drewniany, zdetonowany został przez ludzi z oddziału Piotra Werszyhory 8 marca 1944 roku; obecny żelbetowy zbudowano w 1975 roku
10. Od czasu kontrreformacji stała tu kapliczka domkowa z posągiem św. Jana. Ząb czasu zniszczył materię kapliczki a ciemna ręka potłukła posąg. W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia odbudowano zniszczoną kapliczkę. Istnieje także legenda o owej wyspie - podobno tutaj utopił się w uroczysku źródlanym ktoś z rodziny z Latyczyńskich i na okoliczność tego wydarzenia usypano kopiec - wyspę.
11. tak miejscowa ludność nazywała garnizon hitlerowski Szupo z Turobina osadzony tu w 1942 roku, którego żandarmi operowali w gminach: Turobin, Rudnik, Żółkiewka, Wysokie, Zakrzew i Radecznica siejąc strach i mordując ludność