Strona Główna



Regina Smoter Grzeszkiewicz

JAK POSTRZEGANO ŻYDÓW W XVI - XVII WIECZNYM LUBLINIE

Lublin przełomu XVI - XVII wieku był prężnym ośrodkiem handlowo - usługowym; w mieście odbywały się słynne jarmarki na które przyjeżdżali nie tylko polscy, liczący się w branży kupieckiej obywatele (np. Jan Zamoyski za pośrednictwem współpracujących z nim kupców sprzedawał tutaj druki wydane w Zamościu) ale również obcokrajowcy. Funkcjonowała komora celna - dokonane w niej zapisy informujące o ilości przywożonych do Lublina towarów wskazują jakie zyski przynosiła odbywająca się wymiana handlowa.
Poza towarami dostarczanymi dostarczanymi z zewnątrz również lubelskie - rodzime znajdowały miejsce zbytu, tym bardziej, ze w mieście funkcjonowała znaczna ilość cechów rzemieślniczych. Zatrudnieni w nich rzemieślnicy - specjaliści poszczególnych branż bardzo "cierpieli" z jednego powodu - obecności znacznej ilości Żydów w Lublinie, którzy poza wydzieloną sobie dzielnica (Podzamcze) wynajmowali mieszkania w domach, kamienicach, dworkach, pałacach na terenie całego Lublina - wszędzie, a wszędzie mieszkają...1
Obecność Żydów postrzegana była wrogo z jednego powodu - wzrastającej konkurencji gospodarczej. W Zbiorach Specjalnych Biblioteki Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w Lublinie zachowały się dokumenty z tamtego okresu ukazujące stosunek lubelskich rzemieślników do ludności żydowskiej. Najcenniejszymi z nich są Resolucye i repliki napisane przeciw Żydom lubelskim przez różne cechy
Znajdujemy w nichpisma kierowane do władz miejskich lubelskich przez cechy: garncarzy, kowali, cyrulików, miechowników i rękawiczników - wszystkie o podobnych żądaniach: usunięcie Żydów z Przedmieścia Krakowskiego: My Maystrowie Cechu Kowalskiego tak młodzi jako y starsi zeszedłszy się na sesyą do przyzwoitych praw JKM [osci] y przywilejów naszych y jednostalnie naradzenie wszystkich zespół Braci takie, żeby Żydzi na Przedmieściu Lub[elskim] nieznaydowali się. Według uchwalonego Laudum na którym juz podpisaliśmy tak y teraz ponawiamy i podpisujemy.
Aleksander Kopyciński - Cechmistrz który y Imieniem wszystkich Braci kładzie dwa znaki krzyża.2
Obecność Żydów na terenie Lublina (poza wydzieloną im dzielnicą) niosła za sobą różnego rodzaju zatargi, niesnaski. Lublinianie chcieli swoje miasto mieć dla siebie, tymczasem Żydzi wynajmowali mieszkania w domach, kamienicach, dworkach, pałacach, u szlachty, duchowieństwa...
Zdarzało się tak, że mieszczanie siła wręcz chcieli usuwać Żydów z zajmowanych pomieszczeń - bez rezultatu, bowiem w ich obronie stawali właściciele nieruchomości, z tej prostej przyczyny, że czerpali tytułem wynajmu znaczne korzyści.
Chcąc się uwolnić od Żydów, którzy "opanowali" miasto i Przedmieście Krakowskie, zajęli pałace, dworki, kamienice, domy, różne budy, piwniczki i inne miejsca, wszędzie a wszędzie mieszkają...3, mieszczanie lubelscy w 1759 roku wystosowali suplikę do Jana Jakuba Zamoyskiego, ówczesnego starosty lubelskiego "jako protektora y Dobrodzieja... upraszając [go] aby mając przez Dekret Komissarski JKM[ości] po Konwikcyi Żydów uczyniona permissę pro executiore [ich] z tej oppressyi y Żydowskiego oblężenia wcale uwolnić raczył..."4
Jako uzasadnienie (dość obszerne) podano (cytuję jedynie fragmenty): /"ich obecność grozi miastu pożarem, bowiem na Korcach zaraz pod murami mieyskimi mając siano na strychach zgubą Miasta przez ogień grożą y w oczywiste niebezpieczeństwo podają".
Propinacyę miodów,wódki trzymają, a tam mieszkając sobie żydowskie wykonują zabobony.
Samych krawców Żydów znajduje się w mieście ponad dziewięćdziesiąt osób, towary zaś zawsze z innych miasteczek zwożą i sprzedają. Trzech tysięcy grzywien przysadzonych temuż miastu [Lublinowi] ni oddali. Postanawiamy, uchwalamy aby pomienionych Żydów z wszelkich possesyi mieyskich, niemniey państwowych, szlacheckich y duchownych tak w mieście iako y na przedmieściach w pałacach, dworach, kamienicach, karczmach, budach, kramikach, piwnicach.... wygnać., ewakuować."
Zapoznanie się z treścią a cytowanego dokumentu pomaga zrozumieć polsko - żydowskie stosunki w siedemnastowiecznym Lublinie. Że były napięte do granic wytrzymałości to fakt, ale bardziej bolesną sprawą wydaje się ogólna niechęć, czy wręcz wrogość do Żydów. Na pewno w grę wchodziły racje ekonomiczne - zarówno Żydzi jak i Polacy dążyli do zapewnienia sobie minimalnych postaw egzystencji, stąd tak ostra konkurencja w handlu, ale nie tylko to.
Połowa XVII wieku to czas duchowego upadku i rozwój zabobonu w Polsce - wszyscy wierzyli w czary, Żydów uważano za towarzyszów diabła...5, zapewne tym należy tłumaczyć wcześniejszy zwrot "a tam mieszkając sobie (na Korcach) żydowskie wykonują zabobony"6




Strona Główna Judaica

Wszelkie prawa zastrzeżone.



1. Odpisy z Archiwum Państwowego Lubelskiego. Lauda XVII w. Ks. 254, f. 9512. Żydzi Lubelscy 1759. Actum Lublini in Residente Nobilis... (tłumaczenie). (dalej Odpisy...); ze Zbiorów Specjalnych Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego; dalej Odpisy z Archiwum...)
2. Resolucye...rkps.6; rezolucja z dnia 7 stycznia 1701 roku
3. Ks. 254, f.9512. Żydzi Lubelscy 1759. Actum Lublini in Residentie Nobilis... (tłumaczenie)
4. Odpisy z Archiwum...
5. M. Bałaban. Żydowskie miasto w Lublinie. Lublin 1991, s. 70
6. Odpisy z Archiwum...