Strona Główna



Relacja anonimowa z Majdanu Niepryskiego

TO SIĘ NAPRAWDĘ WYDARZYŁO


1.

Przejeżdżał transport z którego kobieta wyrzuciła dziecko, sama też zupełnie nago wyskoczyła z pociągu. Niemcy ja postrzelili. Co dalej się z nią stało nie wiem. Dziecko partyzanci zanieśli do Knapowej z naszej wsi. Ona przechowała je przez całą wojnę. To była dziewczynka - nadała jej (ochrzciła) imię Janina.

2.

Bil Danuta, to była Żydówka, ukrywała się Majdanie Niepryskim, jako mała wówczas dziewczynka nosiłam jej posiłki. Ona jeszcze żyje, nie tak dawno odwiedziła naszą wieś, mówiła do mnie - najwięcej, to pomagała mi twoja babcia.

3.

Mój dziadek umarł przed wybuchem wojny, chodziłam zawsze do niego na cmentarz, opowiadałam mu bajki, śpiewałam, bo myślałam sobie, że jest mu smutno. Jednego razu jak wracałam z cmentarza (mieszkaliśmy przy szkole), przejeżdżał Niemiec, który postrzelił jednego człowieka, to Jude, Jude, krzyczał...

4.

Innym razem jak wracałam z cmentarza, przy furtce przyczepiło się do mnie dwoje dzieci, w wieku 3 lat i 5. Szły za mną, chciałam ich zostawić, ale nie dałam rady, one ciągle za mną szły, nie rozumiałam wtedy, że mogą cierpieć. Przyprowadziła je do domu. Moja babcia o mało zawalu nie dostała, przecież Niemcy wybili by całą rodzinę, gdyby się o tym dowiedzieli. Babcia przechowywała te dzieci przez rok, później jak przyszli Ruscy, jakieś dwie panie zgłosiły się po nie i zabrały je. Nie wiem co się dalej z nimi stało, do tej pory nie dali znaku życia.

5.

Ktoś doniósł do Niemców że Majdan to sami partyzanci. Obstąpili wioskę. Zebrali wtedy w szkole około 30 staruszków. Mieszkaliśmy blisko szkoły, więc tam zaglądałam, Niemiec, który mnie znał, mówił, że ich wszystkich na drugi dzień rozstrzelają. Miałam, na rękach kotka, on mi uciekł, zaczęłam płakać, to drugi oficer, który mnie nie znał pyta: dlaczego ja płaczę i całe wojsko szukało mojego kotka..Wróciłam do domu, powiedziałam mamie, a mama powiedziała do Gontarza?, który zwrócił się z tym do Siudmaka - Siudmak, to był tłumacz. I on się pyta Niemców dlaczego, przecież w Majdanie mieszkają porządni ludzie, tu nie ma partyzantów. Na wieczór Niemcy obstąpili wioskę, myśleli, że w nocy przyjdą partyzanci. Nic takiego się nie stało. Na drugi dzień ustawili stoły i każdy musiał do tych stołów podchodzić (meldować się?). I tak Majdan został uznany za najporządniejszą wioskę. Za dwa tygodnie spalili Pardysówkę, tam zginął Kuśmirek (?) z trzema synami i jego siostra Magdalena.




Strona Główna Judaica

Wszelkie prawa zastrzeżone.