Strona Główna



Irena Karczewska

URATOWANA OD ZAGŁADY

Irena Karczewska (mieszkanka Lublina) wraz ze swoją matką - przeżycie okupacji zawdzięcza dwóm kobietom - też córce i matce - paniom Gramsch
Wdzięczna za uratowanie życia wystąpiła do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie z prośbą o zaliczenie Ich w poczet "Sprawiedliwych wśród Narodów Świata".

***

Szanowni Państwo!

Pozwólcie, że skieruję pierwsze słowa podziękowania do Pana Ambasadora Izraela, a za jego pośrednictwem do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie za zaliczenie Pań Gramsch w poczet "Sprawiedliwych wśród Narodów Świata" i przyznanie jej stosownego odznaczenia.

Panie Ambasadorze!

Z głębi serca dziękuję za uznanie mego wniosku o uhonorowanie Pań Gramsch odznaczeniem przez Yad Vashem, za uratowanie mojego i mojej Matki życia w ekstremalnych warunkach okupacyjnego koszmaru.
Ponieważ w moim wniosku do Yad Vashem wymieniłam niektóre z wielu zagrożeń, w jakich Pani z córką Mikoś uratowały nas, nie będę obecnie powtarzała się. Nawiążę tylko do jednej sprawy, to jest do przynależności p. Gramsch i Mikoś do Armii Krajowej. Panie te wraz z nami ukrywały jednego z oficerów AK, co w dwójnasób groziło karą śmierci.
Również godnym podkreślenia była postawa jednego z polskich policjantów, który ostrzegł Panią Gramsch o donosie na nią o ukrywanie Żydów.
W kreowaniu przez propagandę PRL latami fałszywego wizerunku Polaków z AK jako antysemickiej formacji, nasz przypadek i tysiące innych zadają temu kłam. Uznanie naszego przypadku przez tak czcigodne instytucje, jak Ambasada Izraela i Instytut Yad Vashem, zasługuje na jak największy szacunek i uznanie.
A teraz kieruję słowa wdzięczności do Córki i Rodziny naszej wybawicielki Pani Marii Mikoś. Wybaczcie mi, moi drodzy, że tak późno i to wiele lat po śmierci Waszej Szlachetnej Mamy i Babci, doszło do uhonorowania bohaterskiej postawy w czasie okupacji. Na swoje usprawiedliwienie dodam, wpłynęły na to obiektywne przeszkody, w jakich nam wszystkim przyszło żyć w komunistycznej rzeczywistości. Dziś, w III RP pełnym głosem, tak jak ja i Wy, możemy ujawnić bohaterskie postawy tych Polaków, którzy narażając swoje życie, ratowali życie obywateli pochodzenia żydowskiego.
Pragnę Was zapewnić, że wraz z moją Matką zawsze głęboko w sercu zachowałyśmy wdzięczność za bezinteresowne użyczenie nam schronienia, utrzymanie, ciepło Waszych serc i za wszystko czego nie jestem w stanie wyrazić słowami. Stworzyliście nam zastępczy dom, w którym mogłyśmy się czuć jak w naszym własnym lubelskim.
Nie jestem w stanie odwdzięczyć się Wam za doznane dobro, więc powiem krótko "Niech Wam Pan Bóg stokrotnie za to wynagrodzi". Wierzę, że Pan Bóg wynagrodzi wszystkich dobrych ludzi, za ich uczynki na rzecz swoich bliźnich.

Irena Karczewska




Strona Główna Judaica

Wszelkie prawa zastrzeżone.