Strona Główna



Genowefa z Gliwów Babiarzowa

W CZASIE WOJNY ZGINĘLI WSZYSCY...

Żydów z Tworyczowa pamiętam, w czasie wojny zginęli wszyscy. Do nas też Żydzi przychodzili. Potem zaczęli ich łapać i zabijać. Ponieważ moja siostra dostała nakaz wyjazdu na roboty do Niemiec ukrywała się. Nie spałyśmy w domu, tylko na strychu - tam była zrobiona w słomie taka jama, my z siostrą wchodziłyśmy tam, za nami szedł ojciec i zastawiał to miejsce okłotami [wymłóconym snopkami zboża]. Raz poszłyśmy, pokładłyśmy się , mamy spać, a nam trochę szumi słoma. Siostra pyta czy ja się ruszałam. Odpowiadam, ze nie. Pytam siostrę - ona też nie. Wstrzymałyśmy oddech. Ktoś jeszcze sapie. Przeraziłyśmy się. Co to takiego? I raz, i drugi, trzeci... i tak do rana doczekałyśmy. Okazało się, że na nasz strych przyszedł Żyd, jak miał na imię nie pamiętam - chyba Jankiel. Dopiero później powiedzieli nam sąsiedzi, że on tak się krył; bał się, więc przyszedł do nas, na strych wszedł, może wcześniej niż my. My wstałyśmy i poszłyśmy, a on może jeszcze wcześniej. Więcej już nikt go nie widział. Przesiedziałyśmy z takim biciem serca do rana.
On miał siostrę , po stertach się chowała; jeszcze wtedy był dwór w Tworyczowie, w Sułowie. Gdzieś tam pod stertą była, pod dworską - psy niemieckie ja tam rozszarpały - miała na imię Hana.




Strona Główna Judaica

Wszelkie prawa zastrzeżone.