Strona Główna



Za pomoc w przygotowaniu tekstu o dziejach wsi Gorajec dziękuję:
  • Teresie z Gryglów Harkotowej - dyrektorce szkoły podstawowej w Gorajcu
  • Teodorze Wypych - nauczycielce ze szkoły podstawowej w Gorajcu
  • Katarzynie ze Szczepanków Odrzywolskiej - emerytowanej pracownicy poczty
  • Marii z Paszków Mogielnickiej - byłej kierowniczce biblioteki
  • mieszkańcom Gorajca: Natalii Dziurowej, Marii Ruskiej, Stanisławowi Niedźwiedzkiemu, Genowefie Wolanin.

 

GORAJEC

 

Historia wsi

Wieś położona jest nad rzeką Gorajec (od której wzięła nazwę)1 na Roztoczu Środkowym; w początkach XV rzeka była znacznie większa od obecnej, uregulowanej- przed Radecznica wpadała do Poru.2 Od strony wschodniej Gorajec otacza pasmo lasów iglasto - liściastych, od południowej kompleks leśny będący częścią składową Puszczy Solskiej. Pierwotnie wieś określano jako "Horajec" - nazwa ta pojawia się w rejestrze z 1564 roku, w którym figuruje gorajecki kmieć o nazwisku Wołosz.3
Wioska z uwagi na swą lokalizację posiada trzy nazwy, które świadczą o miejscu osiedlania się najstarszych mieszkańców - za najwcześniej osadzoną część wsi uważa się Starą Wieś, Zastawie to nazwa, która wzięła się od miejsca wznoszenia pierwszych zabudowań na tym terenie - "za stawami"; pierwsza wzmianka o Zagrobli pochodzi z roku 1600.4
Pierwszym właścicielem Gorajca, oraz okolicznych wsi był Smagorzewski, kolejni właściciele to Latyczyńscy - ich dwory znajdowały się w rodzinnym Latyczynie, Chłopkowie, Gorajcu, Czarnymstoku.5 Latyczyńscy pieczętowali się herbem "Hołobok" - w polu czerwonym pół łososia srebrnego w słup. W klejnocie nad hełmem w koronie między rogami czarnymi pół takiego samego łososia.6 Około 1600 roku odkupił od nich Gorajec Jan Zamoyski - założyciel i twórca Ordynacji Zamoyskiej. Z czasem wieś stała się siedzibą klucza gorajeckiego. W roku 1630 od 58 domów istniejących we wsi pobierano podymne, co wskazuje, że Gorajec był w tym czasie dość spora wioską.7 W roku 1658, w okresie rządów ordynata Jana "Sobiepana" Zamoyskiego Gorajec został oddany w dzierżawę Hieronimowi Żaboklickiemu. W roku 1685 Żaboklicki ze swymi poddanymi udał się na wyprawę wiedeńską - zginęło wówczas wielu ludzi z Gorajca i okolic. Na pamiątkę tej ofiary postawiono w Gorajcu - Starej Wsi figurę zwaną "Białą".8 Wraz z powracającymi z wyprawy mogły przybyć do Gorajca osoby pochodzenia tureckiego, bądź tatarskiego, stąd obecność takich nazwisk jak: Osman, Wojtaszek, Wójcik, Babiuch, Kaziród.9 Po Żaboklickich Gorajec dzierżawili Nowińscy; ostatnimi z dzierżawiących Gorajec byli Wóblewscy - on [Wróblewski] miał dwór i folwark, mała jeszcze byłam, jak koło tego dworu chodziłam do szkoły...10 Jan Wróblewski żył w latach 1906 - 1965; gospodarny był, zaradny. Po jego śmierci żona z synem jakiś czas mieszkała w Gorajcu, po czym wyjechali. Podobno w roku 2003 syn był na cmentarzu, rozmawiał z ludźmi; on teraz mieszka w Kielcach. Żona Wróblewskiego już nie żyje. 11
W wieku XVIII Gorajec zamieszkiwało około 200 osób. Według danych z roku 1877 Gorajec położony był w obrębie gminy Radecznica; jego mieszkańcy podlegali jurysdykcji Sądu Pokoju w Szczebrzeszynie12 W roku 1880 wieś liczyła 1081 mieszkańców, w tym 34 prawosławnych i 30 Żydów. Dobra gorajeckie należące do Ordynacji zajmowały obszar 3.224 mórg ziemi uprawnej.Od roku 1881 we wsi funkcjonował Sąd Gminny IV kategorii - swoją jurysdykcję rozciągał na: Radecznicę, Frampol, Goraj, Sułów. Budynek sądu zlokalizowany był na placu tzw "ordynackim" na skrzyżowaniu dróg w Gorajcu - Zagroble.

Parafia

Pierwsza wzmianka o gorajeckiej parafii pochodzi z XVIII wieku - podobno w 1700 roku przeniesiono parafię Mokrelipie do Gorajca. Kościół był drewniany, zlokalizowany był na miejscu stanowiącym obecnie plac Stanisława Różańskiego. Budynek spłonął. Bliższych danych brak.13
Decyzję o budowie kościoła podjęli mieszkańcy za namowa swego kapłana - kanclerza Kurii Biskupiej w Lublinie - ks. Wojciecha Olecha. Wybrano Komitet w składzie:Stanisław Szałata, Józef Ruszczak, Jan Stępniak, Stefan Padziński, Józef Stafisz, Jan Flis, Władysław Szczepanek, Piotr Skrzypa, Piotr Czyrw, Stanisław Krukowski, Michał Małysz - który stał się odtąd odpowiedzialny za wszelkie czynności i prace związane z budowa kościoła. Mieszkańcy Gorajca przeznaczyli na ten cel działki ziemi, by można było pobudować kościół, plebanię, zorganizować cmentarz, oraz aby przyszły proboszcz miał trochę ziemi na założenie jakiegoś gospodarstwa. Darczyńcami byli:

  • ks. Wojciech Olech - darował 53 arów ziemi,
  • Jan Stępnik - 18
  • Jan Wujec - 25
  • Tadeusz Paszko - 10 arów 14

Budowa kościoła przypadła na lata 1956 - 1957, w międzyczasie założono cmentarz - pierwszy pochówek - Jana Olecha miał miejsce w roku 1958.15

Cmentarz

Ze znanych i cenionych za swoją pracę osób z terenu gminy i wsi Gorajec na gorajeckim cmentarzu spoczywają :

  • Wojciech Olech - dr filozofii chrześcijańskiej, tytuł ten uzyskał w Insbrücku, prałat honorowy Jego Świątobliwości Jana XXIII, prałat scholastyk kapituły katedralnej, były więzień hitlerowskich obozów koncentracyjnych w Oranienburgu i Dachau przez 6 lat. Żył w latach 8.04.1906 - 1.11.1977.
  • ks. Stanisław Szczepanek - kanonik kapituły zamojskiej, proboszcz parafii Tworyczów, Górecko, Klementowice i Stary Zamość. Żył lat 84 - zmarł 9.11.1989
  • Felicja ze Szczepańskich Piwowarkowa - długoletnia nauczycielka szkół szczebrzeszyńskich, żona Jana Piwowarka z Podborcza, żyła lat 92 - zmarła 6 listopada 1987 roku. Na jej nagrobku znajduje się napis "I nic nad Boga" - napis ten, jak opowiada córka dr Felicji Piwowarkowej - Magdalena zapisany był na kilka lat przed śmiercią w notesie matki
  • Jan Piwowarek - mąż Felicji, żył lat 86, zmarł 11.11.1995 roku.
Żydzi

W okresie międzywojennym w Gorajcu mieszkało kilkanaście rodzin żydowskich, i. in Hersz Altman.16 W Gorajcu Zagroble pobudowali synagogę - przez pewien czas po wyzwoleniu znajdowały się w niej pomieszczenia Urzędu Gminy, obecnie jest rozebrana. Zajmowali się handlem, w tym domokrążnym - jedna z Żydówek o nieznanym nazwisku przynosiła codziennie do Czarnegostoku smaczne, jeszcze ciepłe bułeczki, a malutki, drobny Żyd sprzedawał: igły, naparstki, nici,17 uprawiali rolę. Stosunki z ludnością katolicką układały się dobrze, raczej nie dochodziło do większych ekscesów. W okresie okupacji mieszkańcy Gorajca (chociaż nie wszyscy) służyli im chętnie pomocą. O jednym takim przypadku opowiada Teodora Wypych: moi rodzice nazywają się Dziwota Eugeniusz i Franciszka, mieszkają w Gorajcu Zagrobe. To jest wieś, taka dodatkowa, malutka - mówią, że należy do Gorajca Zagroble, ale nazywa się Kolonia, a kiedyś była nazywana "Kalinowy Dołek"; kto pamięta tę nazwę? Wtedy, jak przyszedł ten list, to było napisane: Dziwota Jan (to mój dziadek). Gorajec Kalinowy Dołek. On przysłał taki list z zapytaniem, czy dziadek żyje jeszcze. Chciał podziękować, (miał już wtedy 80 lat), że właśnie dzięki mojemu dziadkowi przeżył - nazywał się Dawid Goldgraber. Dziadkowie przechowywali go w czasie okupacji - on jakoś tak się skrył. Niemcy przyszli tutaj i tych Żydów wybijali... Gdy uciekał strzelali za nim. Był w naszym domu taki obraz, który został przestrzelony przez Niemca, bo strzelał właśnie za tym Żydem.
Inaczej potoczyły się losy żydowskiej dziewczyny o imieniu Hańdzia Żydzi tutaj niedaleko mieszkali; wołali na nich - na nią Matla, na niego Kielman. Byli chłopcy - Icek i jeszcze jakiś jeden, i była Hańdzia, ona była panienką. Tak się kryła, bo ludzie skarżyli, po dołach gdzie trzymali ziemniaki... Piękne włosy miała, kręcone, ładna była dziewczyna. Miała może 16 może 18 lat. Pamiętam. No i kryła się, a później ja wydali. Została zabita.18 O zagładzie gorajeckich Żydów pisał także dr Zygmunt Klukowski - wczoraj (14 maja 1942 roku) po południu dwaj miejscowi żandarmi i jeden "granatowiec" pojechali na wyprawę na Żydów do Gorajca. Wysłany przez tutejszych Żydów umyślny posłaniec przyniósł wiadomość, że zabito 14 Żydów.19

Okupacja

W nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1943 roku rozpoczęto w Gorajcu akcję wysiedleńczą. Początkowo zostali zabrani wszyscy mężczyźni - wszyscy mieli nakaz wyjścia na plac koło remizy strażackiej w starej Wsi... Część wyszła, a część się ukryła. Ci, co wyszli zostali przeprowadzeni pieszo do Frampola i tam przebywali około dwie doby zamknięci w kościele, a potem przewiezieni do obozu w Zwierzyncu.20 Po upływie dziesięciu dni akcja została wznowiona - tym razem zabierano kobiety i dzieci, początkowo do Zwierzyńca, a stamtąd pociągiem w różne strony... Najpierw zabrali tatę i brata do Frampola, tam w kościele trzymali tych chłopów, a potem wysiedlili całą wieś... przyszedł Niemiec do nas - mama nie uciekała nigdzie, mówi: "a gdzie ja ja pójdę z tymi dziećmi" - została w ciąży i z dwiema dziewczynkami. Niemiec sam zbierał poduszki, rozścielił płachtę... mama nagotowała takiej dobrej zupy owocowej, kartofli młodych i nie zjedliśmy już, nie wolno było, bo już trzeba uciekać... Wywieźli na s do Zwierzyńca, tutaj połączyli rodziny - nas z tatą i bratem i wywieźli do Zamościa. Później byliśmy w jakimś obozie, nie pamiętam czy to był Lublin, czy co..., stamtąd - nie pamiętam ile tam jechaliśmy - do Austrii nas wywieźli. Byliśmy w miejscowości Rekavinkel, to ze 20 km od Wiednia było.
W listopadzie urodziła się siostra, dali jej na imię Janina Elżbieta. Pracowaliśmy u ogrodnika - prawdopodobnie był jakimś wojskowym; nie miał nogi, ale w samolotach latał. Wyżywienie mieliśmy znośne - dawali kartki przydziałowe i tata zawsze na cały tydzień wybierał ze sklepu dla nas jedzenie. Tata znał niemiecki, bo przed wojną jeździł do Prus na roboty. Była tam margaryna, bułeczki, mleko jakieś było. Tam już się jeść tak nie chciało. Rodzice moi nazywali się Szczepanek - tato Jan, mama Aniela, brat Józio (zmarł na gruźlicę w Gorajcu, gdzie wrócił dzięki staraniom ojca, ale tutaj nie było się komu nim zaopiekować), siostry - Stanisława i urodzona w Austrii Janina Elżbieta.
Tam byliśmy do wyzwolenia, jak przyszli Rosjanie wyzwolili nas. Podróżowaliśmy trochę końmi, trochę jakimś pociągiem. Skąd to było nie pamiętam. I wróciliśmy do domu. Tam w Austrii nauczyłyśmy się z siostra trochę języka niemieckiego - jak przyjechaliśmy tośmy tak obydwie z siostra rozmawiały, i wyszło wszystko z pamięci... Nic się nie pamięta, tylko to jak chrzestna mama (stara Niemka) mówiła do mojej siostry: "Elisabeth, Elisabeth, wujs tu pucilik ?" - pucilik, to po niemiecku gołąbek. To tylko tyle pamiętam po niemiecku... 21

Z Gorajca wywieziono 104 osoby, z tej liczby powróciło 99. Dzieci z gorajeckich rodzin wysiedlonych podczas okupacji zrzeszone są w Stowarzyszeniu "Dzieci Zamojszczyzny"; niektóre z nazwisk podała min nieżyjąca już Maria Ruska:

  • Katarzyna ze Szczepanków Odrzywolska
  • Helena Kamińska ze Starej Wsi
  • Katarzyna z Książków Marczukowa
  • Stanisław Stępnik
  • Honorata Książek zamieszkała obecnie w Gdańsku
  • Marian Żurek
  • Regina Wcisło
  • Katarzyna Wypych
  • Janina Szpucha22
  • Stanisław Małysz ze Starej Wsi
  • Stanisława Bielak
  • Franciszek Bielak
  • (...) Kula
  • Bolesław Ruszczak.
Młyn

Budowany był jeszcze przed wojną, ale całkowite zakończenie budowy nastąpiło po wyzwoleniu. Właścicielami obiektu byli Gajewski i Startek - jeszcze przed wojna założyli spółkę, ale już w czasie wojny uruchomili młyn, byli zadłużeni, chcieli trochę zarobić.23 Córka Gajewskiego wyszła z Śmieciuszewskiego i tą droga obiekt przeszedł w ręce Śmieciuszewskich, następnie po załatwieniu różnych formalności prawno - finansowych stał się własnością Natalii Dziurowej i jej syna. Obecnie (stan na rok 2003) młyn jest nieczynny.

Tajne naucznie

Pododdział radecznickiej placówki znajdował się w Gorajcu. Tutaj uczył się Aleksander Piwowarek - o tajnym nauczaniu opowiada: kurs tajnego nauczania w Gorajcu powstał wczesną wiosną 1944 roku i trwał do czasu masowego przemieszczania się - początkowo licznych furmanek z niemieckimi uciekinierami, a pod koniec również jednostek regularnej armii hitlerowskiej - polną droga przez wieś w kierunku Frampola. Owa ucieczka rozpoczęła się w pierwszych dniach lipca i trwała do czasu "wyzwolenia".
Zajęcia tajnego nauczania odbywały się w Starowsi w budynku, który spłonął w trzeciej dekadzie lipca 1944 - podpalony przez wycofujących się Niemców. Zajęcia te prowadzili miejscowi nauczyciele - małżeństwo p.p Haśćów (w roku 1945 wyjechali do Dzierżoniowa), p. Stanisłw Kuna (starszy; nastepnie przez wiele lat nauczyciel w gimnazjum w Zamościu) i Felicja Piwowarkowa (matka Aleksandra). Prawdopodobnie inicjatorami zorganizowania kursu byli przdwojenni nauczyciele Wojciech Polak i porucznik "Beton". Wśród uczestników kursu znajdowały się dwie siostry "Betona" - Ludwika i Zosia Wróblowne, pozostali to: Rysiek Gaczoł, Stasio Paszko, Marysia Szczepanek, Józio Szczepanek, Dusia Świstacka (córka miejscowego nauczyciela), Kazia Mogielnicka, chłopiec o nazwisku Fret i ja.
Młodzież pobierająca naukę na tajnych kompletach w Gorajcu kontynuowała ją po wyzwoleniu w szczebrzeszyńskim gimnazjum - Aleksander Piwowarek, Ludwika i Zofia Wróblówne - razem poszliśmy do gimnazjum (Czesław Bartnik i jego brat Józef), razem potem podkochiwaliśmy się we Wróblównych, on w Ludwice, ja w Zośce...24 Również nauczycielka tajnego kompletu w Gorajcu - dr Felicja ze Szczepańskich Piwowarkowa podjęła pracę w Szczebrzeszynie - Proszę jutro zgłosić się do pracy, przyjść do mieszkania dyrektorki J[aniny] Jóźwiakowskiej, zastępującej wywiezionego męża. Byłam tak oszołomiona wiadomością, której zresztą oczekiwałam od pewnego czasu, że nie czekając jutra wyruszyłam w drogę. Przed zmierzchem dotarłam do Szczebrzeszyna25

Biblioteka

Początkowo prowadzona była przez Honoratę Książek; zbiory zgromadzone były w jej domu. W latach siedemdziesiątych XX wieku kierownikiem biblioteki została Maria z Paszków Mogielnicka - przejęłam bibliotekę w 1974 albo 1975 roku, nie pamiętam tak bardzo. Księgozbiór liczył około 5.000 woluminów, o różnorodnej treści. Dużo było wtedy czytelników, przeważnie ze szkoły, bo to wiadomo szkoła blisko. Poza tym trochę takich "zapalonych" czytelników - rolników, np. p. Małyszowa - tak bardzo dużo wypożyczała... istniały ponadto punkty biblioteczne - ratowały trochę wypożyczalność, na Wólce Czarnostockiej, w Czarnymstoku, i w Dzielcach.26 Obecnie biblioteka w Gorajcu zlokalizowana jest w remizie strażackiej, bibliotekarka pracuje na 1/2 etatu.


GORAJEC - CZ.II

Wszelkie prawa zastrzeżone.



Strona Główna Radecznica



1. Kronika parafii Gorajec (rękopis) opracowana na podstawie danych, które zebrał z różnych źródeł ks. dr Wojciech Olech, kanclerz Kurii Biskupiej w Lublinie (dalej Kronika parafii...)
2. Akt erekcyjny parafii Lipie z 1403 roku (dalej Akt...)
3. Archiwum Skarbu Koronnego w Archiwum Akt Dawnych w Warszawie (ASK), LVIL - 2II, k.98, Żer. III s.266 (Żerela do istoryi Ukraiiny - Russy, t. III)
4. L. Paszko. Historia Szkoły Podstawowej w Gorajcu (praca magisterska). Łowicz 1996 (dalej Historia Szkoły...)
5. Akt...
6. A. Jońca. J. Kochanowski. Rycerskie herby Polaków (cz. 2, kalendarz). Warszawa 1989
7. ASK LVIL - 2 II, k. 98, Żer. III s. 266
8. Kronika parafii...
9. relacja Aleksandra Piwowarka
10. relacja Genowefy Wolanin
11. relacja Marii Ruskiej
12. I. Zinberg. Skorowidz Królestwa Polskiego. Warszawa 1877 t. II
13. Kronika parafii...
14. tamże
15. relacja Stanisława Niedźwiedzkiego
16. Archiwum Państwowe w Zamościu (APZ). Akta gminy Radecznica. Akta nieruchomości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947, 1949
17. relacja Marianny Smoter
18. relacja Marii Ruskiej
19. Z. Klukowski. Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 - 1944. Lublin 1958 s. 261
20. Kronika parafii...
21. relacja Katarzyny ze Szczepanków Odrzywolskiej
22. Szpuchowie - Magdalena i Michał fundowali figurę znajdująca się w Gorajcu Starej Wsi 15 listopada 1929 roku ; napis umieszczony na obelisku brzmi: "Boże błogosław ludowi twojemu."
23. relacja Natalii Dziurowej
24. ks. Cz. Bartnik. Mistyka wsi. Radom 2003 s. 94 - 95
25. F. Piwowarkowa. Trudny, ale radosny rok szkolny 1944/45 w szczebrzeszyńskim gimnazjum w: Zakłady Kształcenia Nauczycieli w Szczebrzeszynie i ich wychowankowie. Studium historyczno - socjologiczne pod red. S. Kosińskiego. Lublin 1975 s. 197
26. relacja Marii z Paszków Mogielnickej