Strona Główna



NASI SĄSIEDZI

Zamieszczony poniżej tekst powstał w oparciu o wspomnienia Heleny z Majewskich Bulakowej i jej męża Edwarda

W Sułówku mieszkali Merla i Fawel Hejnowie opowiada mama mojej szkolnej koleżanki - Aleksandry Bulak, do Sułówka przyjechali na kilka lat przed wybuchem wojny. Fawel zarabiał na utrzymanie rodziny prowadząc mały sklepik - Merla zajmowała się domem. Była to rodzina uczciwa, żyli w zgodzie z sąsiadami. Fawel często dawał towar na kredyt, Merla wówczas trzydziestokilkuletnia przyjaźniła się z wiejskimi kobietami.

***

W Sułówku przed I wojną mieszkały trzy czy cztery rodziny żydowskie. Dziewczęta ze wsi często obserwowały wesela żydowskie, najbardziej utkwił im w pamięci moment, gdy tłuczono szklankę. Ówczesne Żydówki ubierały się podobnie jak polskie dziewczęta - ich mamy i babcie nosiły peruki.

***

Jak wspomina 82 letnia ciocia Aleksandry - Maria, Merla Hejnowa pożyczyła jej sukienkę, gdy nie miała w czym pójść na wesele, wynika z tego, że Hejnowie byli lubiani i szanowani we wsi.
Pani Bulakowa przyjaźniła się w młodości z córką Hejnów - Maśką. Była to urodziwa, czarnowłosa dziewczyna- uroku dodawały jej dwa grube mocne warkocze. Uczyła się dobrze i co dziwne bardzo chciała się ochrzcić - koleżanki w tajemnicy przed rodzicami ochrzciły ja w 1938 roku.
Przed wojną Fawel Hejno dbał o religijne wychowanie swoich synów - byli to Judka i Icek. Mąż p. Bulakowej był świadkiem tego jak uczył chłopców po hebrajsku, szczególnie młodszemu szło to opornie i przez pewien czas uciekał ojcu do grających w piłkę chłopców.
Do Hejnów przychodzili dwaj wujowie mieszkający wówczas w Tworyczowie i ciocia, a ich siostra Małka. Była ona piękną panną, oglądali się za nia chłopcy we wsi; w gronie wiejskich dziewcząt chodziła na potańcówki.
W czasie wojny Hejnowie wyprowadzili się do pobliskiego Kitowa - stamtąd wraz z synami zabrali ich Niemcy i rozstrzelali podczas zbiorowej egzekucji; Szajkę, która przebywała wtedy w Tworyczowie ukryli Polacy - mieszkała u starej kobiety Wyłupkowej, zwanej "Tchórzawicą". Ona to uszyła jej wyprawę (ubranie?) i oddała do księdza w Tarnogrodzie lub Krasnymstawie. Po jego opieką prawdopodobnie przeżyła wojnę. Po wyzwoleniu założyła rodzinę - państwo Bulakowie nie spotkali się z nią nigdy.

opracowała Regina Smoter Grzeszkiewicz.




Strona Główna Okupacja

Wszelkie prawa zastrzeżone.