Strona Główna



PODBORCZE W CZASIE OKUPACJI

Stanisław Kurek

Na roboty do Niemiec wywieziono ze wsi 40 mężczyzn, to bardzo dużo jak na taką małą wioskę; kobiety same wszystko robiły, tu tylko bandyci grasowali - wspomina Stanisław Kurek. W Podborczu dzierżawili majątek od Zamoyskich Kamieńscy, to jak jakaś banda szła od Cetnaru zawsze tam się zatrzymywała.
W 1943 roku Niemcy okrążyli wieś, zabrali wszystkich, kto nasunął im się pod rękę - brat mojego ojca z Zaburza jechał z lasu i też go zwinęli, tylko później jak ich wieźli ze Zwierzyńca do Lublina uciekł z pociągu - udało mu się przyszedł do domu. Zabrany był mój dziadek - Walenty Piwowarek,1 Komornikowie - ojciec i trzech synów, Krzak Stanisław (Krzak Jan był w partyzantce), drugi Komornik. Jak przyszli Niemcy w naszym domu był szwagier dziadka wraz z kuzynem Komornikiem - przyszli z Chłopkowa pogadać sobie. Dziadek poszedł na podwórze zrobić obrządek (i z podwórza Niemcy go zabrali) a ci dwaj (Gąbka i Komornik) zostali w domu za piecem. Wszedł Niemiec - mama zawsze mówiła, że na stole stał taki duży bukiet - podszedł do tego bukietu, powąchał, na pewno ich widział za piecem, ale nie zareagował i zostali w mieszkaniu.
Jak Polski się schował, znaleźli go, więc go naznaczyli. Nie wiem jaki byłby jego dalszy los, tylkoże zabrali wszystkich zatrzymanych do obejścia Ferenca na Zaburzu, tam było ogrodzone podwórze i przetrzymywali ich przez noc. Sąsiedzi znaleźli jakieś mydło, umyli tego Polskiego - na drugi dzień Niemcy szukali naznaczonego, ale nie znaleźli. Oczywiście był w Niemczech na robotach ale przeżył i wrócił. Nie wszyscy wrócili - nie wrócił Wypych, Głowala.




Strona Główna Okupacja

Wszelkie prawa zastrzeżone.



1. po wyzwoleniu podczas wizyty biskupa lubelskiego - Stefana Wyszyńskiego w Gorajcu zorganizował na jego powitanie banderię opowiada Stanisław Kurek