Strona Główna



KONFIDENCI I AGENCI URZĘDU BEZPIECZEŃSTWA (FRAGMENTY WSPOMNIEŃ)

Melchior Batorski

Pierwsze dni "wolności" pokazały , że ta "nowa Polska" niewiele ma wspólnego z tą o jaką walczył cały naród przez ostatnie pięć lat. Nasi "wyzwoliciele" postawili sobie jako jeden z głównych celów spacyfikowanie niepodległościowych nastrojów społeczeństwa polskiego poprzez fizyczną likwidację Armii Krajowej i cywilnych struktur władzy powstałych z ramienia Delegata Rządu RP na Kraj.
Komuniści sposobili się do rozprawy z nami, zaczęły mnożyć się aresztowania i obławy z udziałem milicji, UB i NKWD. Niektórzy milicjanci poczuli się panami sytuacji... Niektórzy z mieszkańców gminy [Radecznica] poszli na współpracę z UB, jak Ludwik Czyżewski - milicjant, u którego zatrzymywał się Padias1 był jednym z najniebezpieczniejszych agentów bezpieki. Umiejętnie się jednak maskował i dopiero po latach wyszła na jaw prawda o jego haniebnej roli w zwalczaniu niepodległościowego podziemia.
Po wydaniu "Kraśnika" przyczynił się do aresztowania "Pumy" (Leonarda Kalmusa), którego osobiście po uprzednim skrępowaniu sznurem dostarczył furmanką do UB w Zamościu. Tutaj "Puma" przebywał jakiś czas w jednej celi z innym żołnierzem AK - Henrykiem Kazimierczakiem ps. "Zwinny', tez z oddziału "Podkowy". Leonard Kalmus "Puma" zamordowany został przez zamojską bezpiekę.
Nowy komendant rejonu- Julian Jóźwiak "Proch" podejrzewając Czyżewskiego o udział w aresztowaniu "Pumy" prowadził dochodzenie w tej sprawie, jednak Czyżewskiemu udało się cała winę zrzucić na komendanta posterunku Jana Zalewskiego i tym sposobem uniknąc odpowiedzialności.
Po pewnym czasie Czyżewski przeniesiony został do pracy na posterunku milicji w Szczebrzeszynie, gdzie do dzisiaj publicznie mówi się , że jego "zasługą" było aresztowanie oficera AK Karola Nowosadzkiego ps. "Natan". Czyżewski przyczynił się też do aresztowania Zofii Gąsławskiej - Batorskiej ps. "Ewa" - "Zosia", skazanej na wieloletnie więzienie przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie (zmarła w więzieniu w Grudziądzu).
Spośród pozostałych milicjantów nadgorliwość w służbie zaczęli wykazywać Jan Krukowski i Władysław Kawucha z Zaburza, oraz Franciszek Łapiński z Radecznicy. Krukowski dość szybko jednak przejrzał na oczy i zwolnił się z milicji. Twierdził, że nie takiej wolności oczekiwał. Kawucha, jak wspomina Jan Krukowski, był podczas okupacji pospolitym bandytą i złodziejem - obrabował m. in. Górniaka z Zaburza. Groziła mu śmierć z wyroku podziemia. Za namową Stefana Polskiego "Motyla" zrezygnował z pracy w milicji , ratując w ten sposób swoje życie. Łapińskiego zastrzelił "Błysk". Za pretekst posłużyła jego służba w milicji. Rzeczywistym powodem śmierci Łapińskiego był konflikt między nim i "Błyskiem".
Współpraca miejscowej ludności z wrogami narodu polskiego miał miejsce również podczas okupacji - z terenu gminy na usługach gestapo pozostawali: Jan Kukiełka z Uścia - ten młody człowiek, znający dobrze język niemiecki stał się gorliwym sługusem gestapo. Jednak szybko nasz wywiad wpadł na trop Kukiełki. Jego rewir działania nie obejmował Radecznicy - uaktywnił się na terenie powiatu biłgorajskiego. Zlikwidowany został 13 - go czerwca 1941 roku podczas odpustu w Radecznicy. Po odczytaniu mu wyroku próbował uciekać. Wyrok wykonał Tadeusz Miksza "Wampir" z Frampola, w czasie tej akcji ja i Tadeusz Oleszek "Słup" stanowiliśmy drugie ubezpieczenie.
Następnym zdrajcą, który podzielił los Kukiełki był Sikora. Wyrok na nim został wykonany w Gorajcu. Zdrajcą i konfidentem był także Styś, zabity w marcu 1943 roku w Zaporzu - wyrok wykonał "Knotek". Likwidacja Stysia została upozorowana jako wynik bandyckich porachunków. W ten sposób wprowadzono w błąd jego mocodawców. Ten sam los spotkał granatowego policjanta Kalinowskiego, wykazującego wielką gorliwość w tropieniu i mordowaniu ukrywających się Żydów. Zastrzelony został pod Biłgorajem, gdzie wyjechał na swoją ostatnią akcję.




Strona Główna Okupacja

Wszelkie prawa zastrzeżone.



1. Padiasowie ze Szczebrzeszyna byli doborową parą konfidentów; wiosną 1944 roku została zatrzymana na naszym terenie Padiasowa. Po przyznaniu się do winy otrzymała najwyższy wymiar kary. W poszukiwaniu zony przybył do Radecznicy Padias i zatrzymał się u Czyżewskich. Tutaj został aresztowany, a wyrok wykonany na nim został w Lesie Baranieckim