Strona Główna



ODDAJ CZEŚĆ ŻOŁNIERZOM "ZAPORY"

Regina Smoter Grzeszkiewicz



Hieronim Dekutowski - ze zbiorów Stanisława Zybały


Pod takim hasłem odbyły się 26 października 2003 roku w Lublinie uroczystości upamiętniające działalność majora Hieronima Dekutowskiego "Zapory" oraz żołnierzy z jego oddziału. Mszę św. odprawił w Lubelskiej Archikatedrze arcybiskup Józef Życiński, na Placu Zamkowym odsłonięto pomnik. Honorowy patronat na uroczystościami objął prezydent miasta Lublina – Andrzej Pruszkowski.

***

"Zapora" - Hieronim Dekutowski urodził się 24 września 1918 roku w Tarnobrzegu, maturę uzyskał w roku 1939. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, w październiku wraz z grupą żołnierzy z 32 Dywizji Piechoty przedostał się na Węgry – tutaj został internowany. W obozie nie pozostał długo – uciekł do Francji. W roku 1940 wstąpił w szeregi Wojska Polskiego – przydzielono go do 4 pułku piechoty 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Służąc w wojsku ukończył szkołę podoficerską, następnie został skierowany do Szkoły Podchorążych Piechoty – nie ukończył jej, ponieważ wysłano go na front, następnie ewakuowano do Anglii, gdzie dostał przydział do I Brygady Strzelców. Po ukończeniu podchorążówki i kursu motorowo – pancernego został przeszkolony w zakresie dywersji. W nocy z 16 – 17 września 1943 roku został zrzucony na teren Polski w okolice Wyszkowa. Przydzielono go do Okręgu Lubelskiego – stąd w październiku skierowano do zgrupowania partyzanckiego OP 9 na Zamojszczyźnie, gdzie przez dwa miesiące pełnił funkcję dowódcy IV kompanii oddziału partyzanckiego "Podkowy". W końcu stycznia 1944 roku został przydzielony do Inspektoratu Rejonowego "Lublin" - objął dowództwo oddziału dyspozycyjnego Kedywu. Aresztowany 16 września 1947 roku przeszedł ciężkie śledztwo, które trwało od 17.09 1947 – 1.06.1948 roku. Został rozstrzelany 7 marca 1949 roku [sąd skazał go na siedmiokrotna karę śmierci]. Zrehabilitowany został w 1994 roku, pośmiertnie odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy.1 Grobu majora Dekutowskiego nie odnaleziono do dziś – zamordowany przez komunistycznych oprawców do dziś spoczywa w niewiadomym miejscu. Już za życia stał się legendą, którą komunistyczne władze starały się zabić i wytrzeć ze świadomości Polaków . Legenda i prawda przetrwały – zwyciężyły mimo cenzury i urzędowych zakazów. Przechowali ją ludzie, którzy dziś świadczą o jego czynach i bohaterstwie...2
Działalność Hieronima Dekutowskiego na terenie Zamojszczyzny na trwałe zapisała się w pamięci jej mieszkańców; odważny, pewny siebie, a przy tym szalenie zdyscyplinowany, trzymający karność w oddziale dał się poznać jako wartościowy człowiek, potrzebny w tamtym trudnym okresie. O obecności "Zaporczyków" na terenie gminy Radecznica pisał w swoich wspomnieniach3 ks. Józef "Wacław" Płonka – Boże Narodzenie. Wigilia [1943 roku] . Choć dzień ponury, ale w sercach jaśniej. W Radecznicy i na "Górce" nie ma Niemców, nie ma zdrajców, ale za to dużo kręci się "naszych chłopców"partyzantów, a pod bokiem na Krzywdzie stoi oddział "Zapory"...
To tylko krótki epizod z owocnej działalności oddziału pod dowództwem niestrudzonego "Zapory", który szczególne wyzwanie podjął po zakończeniu działań wojennych - nie pogodził się z gwałtem dokonanym na narodzie w chwili, gdy inne narody odzyskiwały wolność po latach faszystowskiej dyktatury. Z garstką swoich żołnierzy stanął do nierównej walki. Dla nich - jak pisał Marian Hemar walka trwała dalej...4 Istota tej walki sprowadzała się do akcji sabotażowych na terenie Lubelszczyzny – według przebadanych przez Rafała Wnuka materiałów wiele z tych akcji miało miejsce na Zamojszczyźnie.5

maj 1946 – sześciu partyzantów "Zapory" zabrało w Turobinie samochód należący do Polskiego czerwonego Krzyża. Pojechali do Gorajca i rozbili posterunek Milicji Obywatelskiej, który potem zdemolowali. Zniszczyli też centrale telefoniczna na tutejszej poczcie. Następnie pojechali do Kocudzy, ale funkcjonariusze MO uciekli i nie było kogo rozbrajać.6
listopad 1946 roku – nieznany oddział (prawdopodobnie "Jadzinka" ze zgrupowania "Zapory") zastrzelił w Czarnymstoku Bolesława Wójtowicza i zabrał miejscowym gospodarzom dwie świnie7
jeden z oddziałów "Zapory" zabrał towar ze spółdzielni w Radecznicy8
w klasztorze w Radecznicy przewodnik oddziałów "Zapory" - "Wampir" [Tadeusz Miksza] zlikwidował pracownicę klasztoru konfidentkę Urzędu Bezpieczeństwa – Marię Milińską9
grudzień 1946 – jeden z pododdziałów "Zapory" zarekwirował w Latyczynie towar w miejscowej spółdzielni 10

Pamięć o poczynaniach Hieronima Dekutowskiego jego niezłomnej postawie w walce o ojczyznę, dla którego wolność ojczyzny nie była dana lecz zadana...11 przypomnieli podczas lubelskich uroczystości m.in. wspomniany już minister Andrzej Przewoźnik, arcybiskup Józef Życiński podczas celebrowanej przez siebie mszy –serdecznie witam wszystkich, którzy gromadzą się przy ołtarzu Chrystusa, aby ofiarować nasze modlitwy za św. pamięci "Zaporczyków" - żołnierzy legendarnego majora "Zapory". W jego oddziale macierzystym było 154 żołnierzy z których 133 zapłaciło cenę życia chcąc służyć ojczyźnie. Ich pamięć przywołujemy na różne sposoby... Tej pamięci nie wolno nam rozmienić na drobne w polskich utarczkach i konfliktach, wtedy dramaty mogą mieć nowe edycje w kolejnych pokoleniach. Prezydent miasta Lublina – Andrzej Pruszkowski, żołnierze " Zapory" - jeden z nich – Marian Pawełczak "Morwa" wraz z Helena Dekutowską [kuzynką majora] odsłonili symboliczny pomnik u stóp lubelskiego zamku, a ci z "Zaporczyków", którzy przeżyli i stawili się na tę uroczystość uczcili swego dowódcę, oraz poległych kolegów śpiewając już na zakończenie uroczystości słynny hymn "Zaporczyków".

maszerują cicho niby ciemni
poprzez góry lasy i pola
niejednemu wymknie się westchnienie
idą naprzód taka ich wola

i idą wciąż naprzód
bo taki ich los
i ani żal ani tęsknota
z tej drogi nie zdoła zawrócić ich nikt
bo to jest "Zapory" piechota

pomylił się Stalin
pomylił się kat
a z nim ta zdziczała piechota
za [....] za Katyń
za Sybir za krew
zapłaci "Zapory" piechota


Strona Główna Okupacja

Wszelkie prawa zastrzeżone.



1. I. Caban. Ludzie Lubelskiego Okręgu Armii Krajowej. Lublin 1995 s. 40 - 41
2. Z przemówienia wygłoszonego podczas uroczystości odsłonięcia pomnika wygłoszonego przez Sekretarza Generalnego Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa ministra Andrzeja Przewoźnika (dalej z przemówienia...)
3. Wspomnienia 1939 – 1946. Archiwum Prowincji OO. Bernardynów w Krakowie (rękopis); kserokopię tych wspomnień przekazał do Biblioteki Gminnej w Radecznicy jej długoletni pracownik Stanisław Zybała
4. z przemówienia...
5. R. Wnuk. Konspiracja akowska i poakowska na Zamojszczyźnie od lipca 1944 – 1956 . Zamość 1993 (dalej Konspiracja...); Lubelski Okręg Armii Krajowej Delegatury Sił Zbrojnych i Wolność i Niezawisłość 1944 – 1947. Warszawa 2000 (dalej Lubelski Okręg...)
6. R. Wnuk. Lubelski Okręg...[Kalendarium. Wykaz akcji lipiec 1944 – 1947. Sporządzone na podstawie materiałów archiwalnych i opracowań, zawiera opis akcji przeprowadzonych przez polskie podziemie niepodległościowe Armii Krajowej – Delegatury Sił Zbrojnych – Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego]
7. Akcje oddziałów "Zapory" w tajnych raportach Urzędu Bezpieczeństwa – Milicji Obywatelskiej. Lublin 1996 s. 125 (dalej Akcje oddziałów...)
8. tamże s. 60
9. R. Wnuk. Lubelski Okręg... s. 433
10. Akcje oddziałów... s. 181
11. z przemówienia...