Strona Główna



"DO MATKI POLKI"

Honorata Banach

Honorata Banach z d. Pałczyńska, c. Wojciecha i Marii ur. 19 listopada 1924 roku w Chłaniowie, pow. Krasnostawski, wykształcenie podstawowe, rolnik, członek Batalionów Chłopskich (od listopada 1942 roku), ps. "Konwalia". Przeszkolona sanitariuszka w Placówce Chłaniów Obwód Krasnystaw w grupie sanitarnej "Kalii" - Julii Chmielewskiej. W jej domu odbywały się kursy sanitarne BCh. Po wojnie prowadziła gospodarstwo rolne. Odznaczona Krzyżem Partyzanckim i Krzyżem Batalionów Chłopskich.
Notatka takiej treści zamieszczona została w "Słowniku Biograficznym Żołnierzy Batalionów Chłopskich IV Okręgu Lublin", t. II wydanym nakładem Stowarzyszenia Batalionów Chłopskich, Lublin 2001, s. 31.
Stanisław Lesik w pracy "Czerwone opłotki" (Lublin 1978) zamieścił wiersz Honoraty Banach "Łapanka" - o samej autorce wiersza napisał: " ... wśród wywiezionych na Majdanek znalazł się ojciec Honoraty Pełczyńskiej . Młoda dziewczyna ogarnięta żalem uczucia swoje wyraziła w rymach, które mówią nie tylko o bólu, przebija w nich także tęsknota za wolnością i chęć walki z najeźdźcą. Maja one znaczenie historyczne. Obrazują bowiem klimat i cierpienie Polaków. Wiersz narodził się bezpośrednio po łapance i taki też ma tytuł (publikowany był wcześniej w rodz. "Okupację wierszem opisałam" w panelu "okupacja" niniejszej strony).

***

27 listopada 2009 roku w Sali Obrazowej pałacu prezydenckiego podsekretarz stanu kancelarii prezydenta RP Andrzej Duda wręczył w imieniu prezydenta p. Honoracie Banach Złoty Krzyż Zasługi. Odznaczenie zostało przyznane na mocy Postanowienia Prezydenta - Lecha Kaczyńskiego z dnia 18 września za "upamiętnianie historii Polski (Honorata Banach jest autorką pamiętnika o czasach okupacji w jej rodzinnym Chłaniowie) i rozpowszechnianie prawdy". Wg. listy uhonorowanych takim samym odznaczeniem, zamieszczonej w Internecie, jej nazwisko widnieje na 32 pozycji. Inne odznaczenia, jakie otrzymała p. Honorata to: Odznaka Weterana Walk o Niepodległość (1995), Odznaka Grunwaldzka


W liście z dnia 6 grudnia 2009 roku Pani Honorata Banach napisała do mnie: "Tego roku w sierpniu, w Zwierzyńcu, pow. zamojski było poświęcenie pomnika Matki Polki. W czasie wysiedlenia Zamojszczyzny w tym miejscu był obóz dla dzieci. Umierały z głodu. Niemcy matkom zabierali dzieci i już ich więcej nie widziały.
Ja w 1943 roku napisałam wiersz "Do Matki Polki", dziś go wysyłam Pani. Proszę o wysłanie go do Internetu. Wiersz napisałam na wieczną pamięć śmierci Mundka Popieleckiego, żołnierza AK, ps. "Burza", który po trzech miesiącach pobytu na Zamku w Lublinie został skazany na śmierć. Widząc rozpacz jego matki napisałam wiersz "Do matki Polki" - wiersz nie był nigdzie publikowany.

"Do matki Polki"
O matko Polko! Czemu wciąż jesteś taka smutna?
Czy nieposłuszne są dzieci twoje? Czy dola twa jest okrutna?
Oj, nie dlatego ja wciąż płaczę, mój smutek z innej przyczyny
Bo nie wracają z tej strasznej wojny moje najmilsze syny.
A kiedy czytam list syna mego, zbrudzony gdzieś przez deszcze
To serce moje chwyta taka boleść. Czy chociaż żyje jeszcze?
O matko Polko ! Syn twój nie wróci, bo tam w Dębicy
Za Polski sprawę oddał młode życie - zawisł na szubienicy
I nikt nie widział jak go męczono w lagrach słynnej Dębicy.
Tylko jeden Pan Bóg... na pewno jego w poczet męczenników policzy.
A ten twój drugi co ciebie matko tak czule zegnał na ganku,
Ten jeszcze żyje, lecz uwięziony w Lublinie jest na zamku
Lecz nie myśl matko, że był przestępcą lub jakimś łajdakiem.
Dlatego tylko że kochał Polskę - dlatego, że był Polakiem.
Dziś nie jednej matce łza w oczach się świeci,
Bo tam w partyzantce utraciły dzieci.
Nie jedna też nie wie gdzie to jest mogiła,
Która je syna zwłoki gdzieś pokryła.
Konał w cierpieniu żołnierz w poniewierce,
W łzach się rozpływa dziś matczyne serce.
Jęk płynie z obozów... dymią krematoria,
O walce z najeźdźcą opisze historia.



26 lipca 2009 roku odbyła się w Chłaniowie uroczystość upamiętniająca pacyfikację wsi. Oprócz mieszkańców Chłaniowa w uroczystości wzięli udział: poseł na Sejm - Sławomir Zawiślak z Zamościa oraz wojewoda lubelski. Po uroczystej mszy w kościele pw. św. Mateusza w Chłaniowie rozpoczęła się część a artystyczna, która przygotowały dzieci ze Szkoły Podstawowej w Chłaniowie - 8 dziewcząt czytało fragmenty pamiętnika Honoraty Banach.


27 listopada [2009 r.] co byłam w pałacu prezydenckim był najpiękniejszym dniem w moim życiu. Obiad był wydany na 80 ludzi. Każdy był zaproszony z osoba towarzysząca, 40 osób dostało odznaczenia, 30 mężczyzn a 10 kobiet.
Sekretarz Kancelarii Prezydenckiej powiedział: "dziś odznaczać będziemy ludzi, którzy odznaczyli się Ojczyźnie". Ja byłam jak w bajce między ludźmi uczonymi, koło mnie siedział pan z Poznania, mówił, ze ma [odznaczenie] za pracę, bo w wojnę prowadził tajne nauczanie. Chyba i w niebie nie jest tak pięknie jak w pałacu. Z wdzięczności napisałam wiersz.

Ojczyzna w żałobie
Och mój Boże !
Wszechmogący Panie
Po cóż ta nienawiść ?
przecież my Słowianie.
Polska i Rosja
Dwa bratnie narody,
Czemu między nami
Nigdy nie było zgody?
Wszyscy dobrze wiemy
I każdy pamięta,
Że dziś przestało bić
Serce Prezydenta.
Nie w purpurze, ani w złocie
Ale w szarej skromnej szacie
Równy jesteś naszym dawnym
królom sławnym w majestacie.
Z naszej woli rządziłeś nami,
przyrzekamy dziś Ci święcie
Wierna służbę dla Ojczyzny
O nasz Panie Prezydencie.

Opracowała Regina Smoter Grzeszkiewicz




Strona Główna Okupacja

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja 24.01.2016