A B C D G H J K L Ł M O P
R S Ś T W Z Ż
C

Chadam Jan

Mieszkaniec Zaburza, przed wojną służył w Zamościu w 9 PAL Leg, brał udział w wojnie obronnej w 1939 roku. W czasie okupacji działał w BCh ps. "Hak", w jego stodole w Zaburzu (Pożarki) była mała drukarnia, po wojnie był komendantem OSP w Zaburzu; w latach 80 - tych sołtysem w (za jego kadencji wybudowano nową szkołę, remizę ze świetlicą oraz utwardzono drogę Zaburze-Mokrelipie.1

Chadam Ludwik

Mieszkaniec gminy Radecznica (lat 18), zginął wraz z Edwardem Mrukiem (lat 19) podczas akcji w 1945 roku - obydwaj pochowani są na cmentarzu w Mokrymlipiu.

Chwiejda Jan

Jan Chwieja, mieszkaniec Latyczyna, zaangażowany w działalność Koła Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici" (do dziś zachował się sporządzony przez niego protokół z zebrania Koła, jakie miało miejsce 31 stycznia 1937 roku) zapisał się w pamięci znajomych, rodziny jako osoba o niezłomnym charakterze, zawsze wiedział czego chce, a problemy rodzinnej wsi, przyszłość Ojczyzny były dla niego sprawą nadrzędną. Aresztowany w czerwcu 1940 roku znalazł się na Zamku w Lublinie, a następnie w Oświęcimiu skąd nie powrócił.
W okresie międzywojennym wstąpił w związek małżeński z Marianną, siostrą Jana Krukowskiego z Zaburza, który upamiętnił jego osobę w swoich wspomnieniach. Lektura tychże wspomnień, treść wspomnianego powyżej protokołu, relacja jego córki oraz zachowane tłumaczenie listu jaki przysłał z KL Auschwitz do Żony Marianny posłużyły do napisania niniejszego tekstu.

***

Jan Chwiejda urodził się 12 kwietnia 1904 r. w Latyczynie, w okresie międzywojennym dał się poznać jako niestrudzony działacz ludowy. Wśród pamiątek po Janie zachował się zachował się Protokół z zebrania Koła Młodzieży Wiejskiej "Wici", które odbyło się 31 stycznia 1937 roku w domu Szczerbówny w Latyczynie pod przewodnictwem członka koła o nazwisku Wojciecha Buczka. Zebranie na pozór zwyczajne, dowiadujemy się bowiem ze sporządzonego przez Jana Chwiejdę protokołu iż omawiano na nim rekrutację nowych członków, dyskutowano nad programem organizowanej wieczornicy, omawiano sprawy bieżące. Ta pozorna zwyczajność daje jednak do myślenia gdy przeanalizujemy wypowiedzi jakie padły podczas ogólnej dyskusji latyczyńskiej młodzieży: kol. Zybała podkreślił ażeby ostrożnie przyjmować takich członków, którzy byli w kole i przez złą wolę wystąpili, więc przez ogólną dyskusje doszło do tego, że trzeba przyjąć członków wszystkich, którzy podporządkują się regulaminowi i zechcą pracować nad oświatą i nad podniesieniem samego siebie pod względem kulturalnym społecznym i zachowawczym.
Jan Chwiejda został aresztowany 1września 1940 r. w Radecznicy na posterunku policji, gdzie zgłosił się na wezwanie. Przewieziony został do Zamościa a w miesiącu październiku na Zamek w Lublinie skąd trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu ( KL Auschwitz) w dniu 09.01.1941 transportem z Lublina. W obozie oznaczony jako więzień polityczny Polak numerem 8842. Dalsze losy nie są znane. Muzeum KL Auschwitz informuje, że w archiwum nie zachowały się dokumenty mogące potwierdzić czy Jan Chwiejda zginął w obozie KL Auschitz. Rodzina wiadomość o śmierci otrzymała telegraficznie w czerwcu 1941. Dokument ten z KL Auschwitz nie zachował się.
Wspomniany we wstępie Jan Krukowski, szwagier J. Chwiejdy tak pisał o nim w swoich wspomnieniach: W tym czasie został aresztowany mój szwagier - Chwiejda Jan z Latyczyna; był to działacz ludowy w okresie międzywojennym, który organizował na terenie naszej gminy uroczyste święta ludowe, jak też i wyjeżdżał na te święta do Szczebrzeszyna, czy też do Zamościa. W czasie takich wyjazdów zawsze jechałem na czele i wiozłem nasza orkiestrę zaburską. Pamiętam w roku 1934 jadąc na święto ludowe do Zamościa przez Szczebrzeszyn zastąpił nam drogę komendant posterunku w Szczebrzeszynie - Cymberski, który chciał zatrzymać furmanki które za nami jechały. Chwiejda wyciął konie, nie chciał się zatrzymać i pojechaliśmy dalej w stronę Zamościa. Cymberski jednak nie chciał dać za wygraną, siadł na rower, wyminął nas i pojechał w stronę cukrowni w Klemensowie. Stanął na moście i znów chciał zatrzymać cały konwój. Chwiejda również nie chciał się zatrzymać - wtedy Cymberski złapał konie za wędzidło, a Chwiejda wstał z siedzenia i zaczął batem okładać Cymberskiego po rękach. Cymberski wtedy puścił konie i myruszyliśmy w stronę Zamościa, a za nami cały konwój, około 100 furmanek - bo po drodze furmanki z okolic Szczebrzeszyna dołączyły do nas.
Po tym incydencie Chwiejda został aresztowany i dostał trzy miesiące aresztu, jak też był cały okres do samej wojny prześladowany przez policję granatową. To jego aresztowanie miało coś wspólnego z tym, że był lewicowych poglądów, i był oskarżony do Niemców jako komunista - tak mi oświadczył adwokat Ukrainiec - Sewer Krasnopera, który miał wpływy w gestapo i urzędował przy Sądzie Okręgowym w Lublinie, a ja robiąc starania o Chwiejdę, gdyż był moim szwagrem byłem kilka razy u tego adwokata. Po ostatnim pobycie u niego wprost mi oświadczył, że tacy ludzie jak Chwiejda światła dziennego nie zobaczą, gdyż jest to przedwojenny komunista. Tak też się stało - z więzienia na Zamku w Lublinie został wywieziony do Oświęcimia, skąd nie powrócił.
Po tych aresztowaniach Chwiejdy i w Radecznicy miałem się na baczności i w domu już nie nocowałem; przychodziłem do domu tylko na dzień, obawiałem się, że ktoś może nie wytrzymać przesłuchań jakie gestapo stosowało wobec Polaków i może sypnąć, bo miałem z tymi ludźmi powiązanie. Najbardziej obawiałem się szwagra Chwiejdy, gdyż on rzeczywiście przed wojną był bardzo skrajnych poglądów; utrzymywał z nimi kontakty i dostawał od nich bibułę komunistyczną razem z Rydzem Pawłem. Rydz Paweł po rozparcelowaniu majątku w Latyczynie zamieszkiwał czasowo, przez okres budowy [swojego domu?] u mojego szwagra Chwiejdy - toteż oni byli propagatorami idei komunistycznej.
Chwiejda niejednokrotnie dawał mi tę bibułę komunistyczną do przeczytania, a później w roku 1940 ja jemu dawałem wiadomości i prasę podziemną naszego Ruchu Oporu. Obawiałem się, dlatego, że Chwiejda mógł być najbardziej przez gestapo torturowany, skoro ten adwokat tak oświadczył, że był przedwojennym komunistą... Jednak przeżył tortury nie zdradzając niczego i nikogo - zginął jako szlachetny patriota i Polak.

1 lutego 1941 roku Janwysłał z KL Auschwitz list do swojej żony: Kochana Pani! Piszę do Ciebie już drugi list [zachował się tylko ten jeden], ale nie dostałem żadnej odpowiedzi. Jestem zdrowy i życzę tego samego. Napisz mi czy wszyscy żyją i są zdrowi.Opisz mi co dzieje się we wsi. Prosiłem ostatnio o 15 Marek. Wyślij mi. Proszę o odpowiedź szybko. Czy masz mężczyznę do pomocy. Pozdrawiam Ciebie dziecko i całą rodzinę.
Pytanie czy Marianna ma mężczyznę do pomocy było w tym miejscu jak najbardziej uzasadnione, bowiem gospodarstwo Chwiejdów na na tamte czasy było dość znaczne.
Z innych zachowanych po Janie Chwiejda pamiątek wymienić należny dwie fotografie (w posiadaniu córki) z budowy Uniwersytetu Ludowego w Gaci Przeworskiej (gdzie w pracach budowlanych brali udział "Wiciowcy" z Radecznicy; budowie pracowało ogółem 40 kół Związku Młodzieży Wiejskiej Rzeczpospolitej Polskiej "Wici"z terenu całego kraju, a materiał zwiozło 1225 furmanek z okolicznych wsi), na których został rozpoznany. Co wskazuje na jego ogromne zaangażowanie społeczne. Komitet Budowy Wiciowego Uniwersytetu Ludowego we wsi Gać powołany został w lipcu 1932 r. Na jego czele stanął Prezes Lwowskiego Zarządu Wojewódzkiego ZMW RP "Wici" Piotr Świetlik oraz Prezes Zarządu Powiatowego Stronnictwa Ludowego w Przeworsku Jan Cwynar. Pierwsze zajęcia z młodzieżą rozpoczęły się w dniu 21 listopada 1932 r. pod kierownictwem inż. Ignacego Solarza. Uniwersytet Ludowy został oparty na niezależności gospodarczej. Uczestnicy kursów środki na opłaty za uczestnictwo uzyskiwali w formie stypendium od Kół Młodzieży Wiejskiej "Wici", które kierowało uczestnika na kurs. Działalność Uniwersytetu zapoczątkowana w listopadzie 1932 r. kontynuowana była aż do tragicznego września 1939 roku.

Zdzisław Kiepek, Regina Smoter Grzeszkiewicz

literatura
1. J. Krukowski, Moje wspomnienia z lat okupacji niemieckiej, wrzesień 1939 - lipiec 1944 rok, s. 19 - 20, Biblioteka Publiczna Gminy Radecznica, maszynopis.
2. Zbiory Prywatne Zdzisława Kiepka, Protokół z zebrania Koła Młodzieży Wiejskiej "Wici" w Latycznie dnia 31 I. 1937, pkt. 6 zebrania.
3. Kopia listu Jana Chwiejdy do żony Marianny (oryginał znajduje się w posiadaniu ich córki Stanisławy Cichockiej ur. 1938 r. w Latyczynie i mieszkającej tam obecnie).
4. Krzysztofa Stańko "80 lat uniwersytetu wiejskiego w Gaci".



Jan Chwiejda



Strona protokołu zebrania Koła Młodzieży Wiejskiej w Latyczynie



koperta z listu przysłanego przez Jana Chwiejdę



strona z listu Jana

   

Budowa Uniwersytetu w Gaci (oznakowany prostokątem Jan Chwiejda)

Fotografie ze zbiorów Zdzisława Kiepka rodem z Latyczyna.


Strona Główna Radecznica

Wszelkie prawa zastrzeżone.



1. relacja wnuka Piotra Kasprzyka