Strona Główna



RADECZNICA

Co mówi legenda

Pierwotnie zwana była "Rodecznicą"; najstarsza wzmianka o wsi pochodzi z roku 1664, wtedy to 8 maja ubogiemu tkaczowi - Szymonowi ukazał się św. Antoni oznajmując, iż odtąd każdy, kto na radecznicką górę przyjdzie uzyska pomoc i wsparcie - żaden z uciekających się na to miejsce bez łaski się nie obejdzie 1 Następnie polecił mu wystarać się o drewno na postawienie figury - to z pewnymi oporami i niedowierzaniem w nadprzyrodzone objawienie darował Walenty Psorski z Mokregolipia zarządzający radecznickim majątkiem. Tyle tytułem legendy - jej potwierdzenie stanowią informacje zapisane w kaplicy św. Antoniego (na wodzie) usytuowanej w pobliżu objawienia się świętego Antoniego:

  • dnia 14 sierpnia (brak jest roku, w którym zdarzenie miało miejsce) szlachcic miejski z Maszowa przez trzy lata kaleką na nogi będąc gdy tu przybył i nogi wodą ze stoku obmył zdrowym odszedł
  • Teresa Szopińska cały rok na oczy nie widząc gdy je tu obmyła skutecznie przejrzała
  • Agnieszka Milewska w ciężkiej chorobie będąc gdy się wody ze stoku napiła wyzdrowiała
  • W roku 1751 Szymon Piątkowski więziony i krzywdzony przez swego pana gdy w kajdanach przez Radecznicę prowadzony tą wodą się obmył kajdany cudownie z nóg mu opadły, a on w ten sposób uwolniony uciekł
Najdawniejsze dzieje

Budowę kapliczki pod wezwaniem św. Antoniego wraz z klasztorem rozpoczął w 1667 roku Mikołaj Świrski - w latach 1644 -1677 biskup cytreński, biskup infułat chełmski, oficjał generalny chełmski; od roku 1647 sekretarz królewski - fundował kościół z cudownym obrazem św. Antoniego i klasztor bernardynów, które to budowle zyskały aprobację sejmu z 1676 roku 2
Sprowadzono pierwszych zakonników, byli to: Ludwik Radkowski - definitor prowincji ruskiej, Stanisław Stawski, Marian Domaniewski, Feliks Siedlecki, Bazyli Ochnowski - ten zapisał się w pamięci mieszkańców Radecznicy jako sławny kwestarz i opiekun ubogich 3 W roku 1671 budowę kościoła zakończono - panujący wówczas Michał Korybut Wiśniowiecki hojnie klasztor obdarzył. Pierwszym przełożonym z woli króla Michał został ks. Ludwik Radkowski.
Od połowy XVI wieku Radecznica należała do Kaczkowskich, następnie do Godlewskich i Świrskich - biskup Mikołaj Świrski zapisał Radecznicę na rzecz klasztoru. Wieś, na mocy decyzji przełożonego - Wawrzyńca Kozy urzędownie przeszła na rzecz Tomasza Zamoyskiego, za co ordynat w przeciągu kilku lat przekazał na rzecz klasztoru zastrzeżoną przez bp. Mikołaja Świrskiego sumę 10.000 złotych polskich wraz z odsetkami w wysokości 700 złotych 4
Po upadku powstania styczniowego klasztor zamknięto - do 1869 roku należał do katolickiego duchowieństwa; za udział zakonników w propagandzie politycznej, oraz za zuchwałość w 1869 roku został zamknięty. Zakonnicy opuszczając klasztor zburzyli ołtarze, zdjęli obrazy, powybijali szyby w oknach, uszkodzili piece i w ogóle zostawili klasztor w takim stanie, że na jego odnowienie potrzeba byłoby kilkanaście tysięcy rubli. Klasztor początkowo został przekazany duchownym unickim, później prawosławnemu duchowieństwu świeckiemu. 5
Uposażenie kościoła przekazano do mniejszych kościołów na terenie Zamojszczyzny. Był to ogromny cios dla miejscowej ludności, a także okolicznych włościan, którzy przyjeżdżali furmankami do Radecznicy by zabrać z niej wszystkie kościelne rzeczy i organy, obrazy, dzwony... 6

Opis prawosławnego klasztoru w Radecznicy wg. Pamiatnoj Kniżki Ljublinskoj Guberni. Ljublin 1903 s. 126 - 136 (przekład z jęz. rosyjskiego Regina Smoter Grzeszkiewicz)

Wieś Radecznica znajduje się w południowo - zachodniej części powiatu zamojskiego, w odległości 32 wiorst (34,14 km) od miasta Zamościa i 66 wiorst (70,41 km) od Lublina. Radecznica to jedno z piękniejszych miejsc Lubelskiej Guberni. Położona jest amfiteatralnie na zboczu odnogi łańcucha Gór Karpackich i gęsto pokryta ogrodami - malutkie domki wieśniaków ledwie widać w gęstwinie drzew. Przed wioską znajduje się rozległa równina z niewielkimi polami i widocznymi na linii horyzontu wioskami, który to obszar w rozciągłości około trzech wiorst (1 wiorsta = 1,0668km) malowniczo wygląda
Na wierzchołku zbocza, nad samą wioską zlokalizowany jest prawosławny klasztor żeński. On także cały tonie w zieleni, otoczony ogrodami. Bezpośrednio do klasztoru przylega wspaniały zagajnik ze starymi bukami i drzewami lipowymi. Po zboczu wzgórza zagajnik opuszcza się do samej wioski. Z klasztornych celi roztacza się przepiękny widok na rozległy horyzont Klasztor widoczny jest w dalekiej odległości od Zamościa; patrząc z drogi wiodącej z Zamościa wydaje się wisieć w powietrzu. Trudno znaleźć bardziej odpowiednie miejsce dla ludzi dążących do dojrzałego samodzielnego życia i nieustannie kierujących swoje myśli do góry (ku Bogu).
Z wioski do klasztoru prowadzą dwa wejścia: jedno kryte, długości 100 sążni (190 m) po stopniach bezpośrednio do głównego wejścia do cerkwi, a drugie - od strony stawu przez zagajnik do góry po zboczu wzniesienia. Tutaj przy samym wejściu do zagajnika mieszkańcy wsi Radecznica wznieśli pomnik Imperatorowi Aleksandrowi II w dowód wdzięczności za uwolnienie ich od pańszczyzny w 1864 roku. Pomnik ma wygląd obelisku z krzyżem na wierzchu. Z jednej strony pomnika, od strony wejścia do zagajnika znajduje się niewielka płaskorzeźba Świętego Aleksandra Newskiego modlącego się przy pomniku.
Pośrodku stawu utworzonego ze źródeł, na palach zbudowano drewnianą kaplicę pod wezwaniem Życiodajnego Źródła Matki Bożej. Do kaplicy prowadzi drewniany pomost. W zagajniku znajduje się jeszcze sześć kaplic, wśród których jedna jest drewniana. W kaplicach umieszczone są małe ołtarze i w uroczyste dni w nich odbywają się nabożeństwa.
Do 1869 roku klasztor należał do katolickiego duchowieństwa. Za udział zakonników w politycznej propagandzie, oraz za zuchwałość zakonników w 1869 roku klasztor został zamknięty. Zakonnicy opuszczając go zburzyli ołtarze, zdjęli obrazy, powybijali szyby w oknach, uszkodzili piece i w ogóle zostawili klasztor w takim stanie, że na jego odnowienie potrzeba byłoby kilkanaście tysięcy rubli. Klasztor początkowo został przekazany duchowym unickim, później prawosławnemu duchowieństwu świeckiemu. Ci przystąpili do remontu kościoła zaadoptowanego na cerkiew. Remont zakończono w roku 1880 i kościół/cerkiew został uroczyście poświęcony przez wielebnego Modesta, byłego wikariusza chełmsko - warszawskiej diecezji.
Na poświęceniu cerkwi zebrało się dużo prostego ludu i inteligencji. W związku z tym ustanowiono dni uroczystych modlitw/uwielbiania w klasztorze. Mieszkańcy położonych w pobliżu Radecznicy wsi, przyzwyczajeni oglądać klasztor, wraz z przejęciem tego obiektu przez duchowieństwo świeckie odczuwali jego brak. Dlatego postanowiono założyć w Radecznicy prawosławny klasztor z podporządkowaniem go wikariuszowi chełmsko - warszawskiej diecezji. Klasztor został otwarty w 1882 roku - postanowiono odprawiać (z tej okazji) jednodniowe nabożeństwa w dniach 1 i 10 czerwca w dzień św. Antoniego Peczerskiego.
Od tegoczasu Radecznica zaczyna zyskiwać dla prawosławnych takie znaczenie, jakie wcześniej miała dla ludności katolickiej. Prawosławni zakonnicy dokładali wszelkich starań, aby doprowadzić klasztor w miarę możliwości do poprzedniego stanu i nie szczędzili ani swego wysiłku, ani skąpych środków, które wygospodarowano ze skarbu państwa (Imperium Rosyjskiego?) na ich utrzymanie.
Pełniący obowiązki przełożonego klasztoru ojciec zakonny Innocenty będąc obeznanym z robotami ciesielskimi (ze stolarką)własnoręcznie wykonał ikonostas, oraz przeprowadził inne prace w kaplicach. On także oczyścił napełniony mułem klasztorny staw i zrobił zaporę. Drugi przełożony, ojciec zakonny Antoni, będąc obeznany ze sztuką malarską przyozdobił przyklasztorną cerkiew i znajdujące się przy niej kaplice ikonami swego autorstwa. Ojciec zakonny Christofor posiadający dobre (miłujące) serce wszystkim szczerze zarządzał. Pochowany jest w pobliżu klasztoru, a pamięć o nim czczą nie tylko prawosławni, ale i katolicy. Prawosławni zakonnicy zrobili dużo dobrego dla pod dźwignięcia religijnego znaczenia Radecznicy.
W 1899 roku roku radecznicki klasztor został przemianowany na klasztor żeński. Z leśnińskiego klasztoru przywieziono kilka sióstr, które złożyły już ślubu wieczyste, oraz kilka nowicjuszek. Zarządzanie klasztorem powierzono mniszce Afanasji. Nie minęły dwa lata od założenia żeńskiego klasztoru, jak w obrębie jego zabudowań powstał nowy, piękny budynek - szkoła - schronisko; w tym samym budynku urządzono również aptekę - lecznice. By dzieci przebywające w szkole - schronisku mogły uczestniczyć w służbie cerkiewnej zadbano o ocieplenie cerkwi.
Szkoła, wysoki, jasny budynek zbudowany został z drewna. Mieszczą się w nim sale lekcyjne, dziecięce sypialnie, stołówka, oraz, jak powiedziano wcześnie - apteka - lecznica. W schronisku znajduje opiekę do 100 dzieci w wieku od 3 - 14 lat, są to przeważnie dziewczynki. Jest także kilku małych chłopców, którzy trafili tutaj na skutek szczególnych okoliczności, jako zupełne sieroty. Zakonnice nie odmawiają przyjęcia nikomu, kto zastuka do ich drzwi. Niektórzy wieśniacy oddają swoje dzieci do klasztoru po to, by otrzymały chrześcijańskie wychowanie w duchu Prawosławnego Kościoła.
Klasztor zyskał już dobrą opinię w oczach okolicznych włościan; znany jest okolicznej ludności na tyle, że posyłają do niego swoje dzieci miejscowi katolicy.
Do początku bieżącego roku (1903) przyklasztorna szkoła była jednoklasowa. Teraz jest dwuklasowa. Zajęcia w szkole odbywają się według programu zatwierdzonego przez Synod Święty i rozpoczynają się o godzinie 8.30 rano. W szkole są cztery nauczycielki. Przełożona klasztoru, matka Afanasja nie patrząc na swoje rozliczne zajęcia związane z kierowaniem klasztorem, codziennie poświęca na nauczanie w szkole kilka godzin. Dzieci wykazują znaczne postępy we wszystkich przedmiotach objętych programem nauczania. Pięknie prowadzone są w szkole zajęcia rękodzielnicze, jak szycie, haftowanie i robienie na drutach. Na szczególną uwagę zasługuje w szkole śpiew.
Na szkołę - schronisko wydatkowane są znaczne sumy, przekraczające skromne środki finansowe klasztoru. O wydatkach można wyrobić sobie pojęcie po tym, że tylko na rok zużywa się około 1000 pudów mąki (1 pud = 16,38 kg); w skali roku daje to jednodniowy wypiek ponad 30 bochenków chleba. Duże sumy przeznaczane są także na mleko dla dzieci. Zdarzało się zimową porą, że siostry same cierpiały niedostatek, ale dzieci nie ponosiły w niczym uszczerbku. I rzeczywiście dzieci wyglądają pięknie - czyste, zadbane, z różowymi buziami, wesołe, zdrowe. Zakonnice zabiegają nie tylko o to aby je nakarmić i nauczać, ale również ładnie ubrać. Dziewczynki ubierają się z małoruska - noszą wyszywane koszule i błękitne sukienki na ramiączkach. Po wyglądzie koszul można odróżnić uczennice różnych klas: im klasa wyższa, tym większa ilość haftów. Dzieci same wyszywają/haftują.
We wspólnych sypialniach dla każdej dziewczynki znajduje się oddzielne łóżko, małe dzieci śpią na łóżeczkach z poręczami. Z uwagi na ciasnotę w pomieszczeniach i nieoczekiwany napływ dzieci pośrodku jednej z sypialni zmontowano dodatkowe łóżeczka z poręczami. Latem do szkoły uczęszcza około 115 uczennic, wliczając w to przychodzące z wiosek. Cerkiew odwiedzają dzieci tylko podczas dni świątecznych i niedziel. Katolicy nie przychodzą do cerkwi i nie uczą się Praw Bożych.
Apteka - lecznica urządzona jest przy klasztorze właściwie dla potrzeb zakonu. Liczba mieszkańców klasztoru sięga 200 osób, z których większość to dzieci prawie codziennie potrzebujące matczynej opieki. Ale okoliczna ludność wie, ze siostry nikogo nie pozostawiają bez pomocy, w razie potrzeby natychmiast udają się do przyklasztornej apteki. Przy czym zwracają się tutaj [o pomoc] nie tylko okoliczni mieszkańcy; zdarza się, że chorych przywozi się do klasztoru z odległości około 100 wiorst. Aptekę prowadzi jedna z sióstr - nowcjuszek; ona wydaje lekarstwa, udziela fachowych porad. Niekiedy trudno jest zatrzymać chorych w klasztorze, z uwagi na ciasnotę w pomieszczeniach siostry zmuszone są odstępować swoje miejsce do spania.
w krótkim okresie swojego istnienia zakon poczynił więcej niż w stopniu dostatecznym starań na rzecz oświaty i dobroczynności. Ale można powiedzieć, ze jego działalność jest dopiero w zarodku. Obok klasztoru leżą kupy piasku, kamieni. Przystępując do budowy oddzielnego budynku dla dwuklasowej szkoły, gdzie będą przygotowywane uczennice do cerkiewno - parafialnych szkół - postanowiono w niedalekiej przyszłości zbudować lecznice, taką jaką maja siostry dla przyjezdnych. Bierze się pod uwagę i inne zadania, które nie mogą być zrealizowane z braku środków.
Klasztor nie posiada żadnych środków, nawet drwa na opał są kupowane. Drzew ze swojego zagajnika [siostry] nie mogą wykorzystywać, dlatego, że jest on niewielki, i jeżeli by dokonywać w nim wyrębu za 2 - 3 lata doszłoby do całkowitego wytrzebienia; z tej przyczyny wprowadzono zakaz, tym bardziej, że znajdują się w nim odwiedzane przez ludność kaplice. Nawet z trawy z tego zagajnika klasztor nie może korzystać, gdyż w świąteczne dni pielgrzymi zatrzymują się tutaj ze swoimi wozami /furmankami, którymi w dniu święta kościelnego zapełnia się cały zagajnik... wiadomo, że w takiej sytuacji zbiór trawy jest niemożliwy.

***

Święto w kościelne w radecznickim klasztorze odbywa się 10 czerwca, w dzień imienin św. Antoniego Peczerskiego. Ale okoliczna ludność przywykła według dawnego zwyczaju odwiedzać świątynię 1 czerwca w dzień imienin Antoniego Padewskiego, zaistniała wobec tego konieczność uzgodnienia z władzami diecezjalnymi odnośnie ustalenia jednego świątecznego dnia jakim obrano (w 1822 roku) dzień 1 czerwca.
W roku bieżącym (1903) nasz kalendarz opóźnił się w stosunku do zachodniego jeszcze o jeden dzień, i dzień św. Antoniego Padewskiego wypada według naszego kalendarza na 31 maja. Dlatego, aby w nadchodzącym czasie uświęcić ten dzień zgodnie z punktem widzenia kościoła prawosławnego władze diecezjalne uznały za nieodzowne ustalić nowy dzień świąteczny na dzień 31 maja corocznie.
W przeddzień święta 31 maja cały dzień padał deszcz. Zaistniało podejrzenie, że deszcz utrudni pielgrzymom przybycie do Radecznicy na uroczystość otwarcia świątyni. Jednakże koło południa cała Radecznica była już przepełniona ludźmi. Prywatne domy były zajęte przez pielgrzymująca inteligencję. Wieśniacy z odległych miejscowości zastawili przyklasztorny zagajnik wozami. Plac przyklasztorny i jedyna radecznicka ulica przepełnione były czarnymi sukmanami, kolorowymi sukienkami i czapkami z pomponami (?). Wszędzie słychać było ruską, małoruską (małorusińską) i polską mowę.
o godzinie 2 po południu przybył z Chełma przewielebny Gierman, biskup lubelski. Powitany przy krytym wejściu na teren klasztoru przez społeczność sióstr na czele z matką przełożoną Afanasją, przewielebny Gierman udał się do cerkwi i tutaj odprawił krótkie nabożeństwo. Po nabożeństwie jego przewielebność udzielił błogosławieństwa zebranym. Każdy pielgrzym pragnął otrzymać błogosławieństwo arcypasterza i być dotkniętym jego dłonią. Nie patrząc na zmęczenie po uciążliwej podróży, błogosławił ludzi ponad godzinę. Po czy udał się do klasztoru. O godzinie 6 wieczorem przybył do Radecznicy gubernator, tajny radca W.F Tchórzewskij - z braku miejsca w klasztorze zatrzymał się w prywatnym domu.
Otrzymawszy arcypasterskie błogosławieństwo ludność rozeszła się po Radecznicy i przyklasztorny zagajnik zaczęto przygotowywać na uroczystości mające się odbyć następnego dnia. Przybyli z pobliskich parafii duchowni spowiadali wiernych w cerkwi i kaplicach.
Msza 31 maja rozpoczęła się o godzinie 9.30 rano. Usługiwał przewielebny Gieman. Przepięknie śpiewał zakonny chór. Obszerna klasztorna cerkiew była przepełniona ludźmi, tak, ze nie było możliwości dojścia do do przodu. W cerkwi obecni byli gubernator, i inni wyżsi urzędnicy.
Po zakończeniu liturgii przewielebny Gierman wyszedł z ołtarza na podwyższenie przed ikonostasem i ogłosił rozporządzenie Świętego Synodu o przemianowaniu radecznickiej żeńskiej społeczności w zakon i mianowaniu matki Afanasji przeoryszą. Wręczając tej ostatniej pasterską laskę (?) jego przewielebność zwrócił się do niej z mową, w której polecił traktować tę laskę jako symbol swojej władzy i uprawnień, po to, by chronić duchowe stado od duchowych wilków i zbójców. Serdeczne słowo przewielebnego wzruszyło matkę - przeoryszę i pozostałe osoby.
Po zakończeniu uwielbiania rozpoczęła się procesja z cerkwi do przyklasztornego stawu. Tutaj odbyła się modlitwa z poświęceniem wody. Na brzegu stawu stało mnóstwo ludzi. Wieśniacy poświęconą wodą obmywali sobie twarze i chore miejsca, napełniali nią swoje dzbany i butelki aby zachować i zanieść do domu. Od stawu procesja z udziałem wszystkich ludzi skierowała się w stronę klasztoru przez zagajnik. Tutaj odbyło się poświęcenie wodą obeliski Imperatora, poświęcona została także każda kapliczka.
O godzinie 2 po południu przewielebny Gierman, biskup lubelski i gubernator odwiedzili przyklasztorną szkołę - schronisko. Najwyżsi goście dokładnie obejrzeli sale lekcyjne, odwiedzili stołówkę, słuchali śpiewu dzieci i wyrazili zadowolenie z powodu zadbanych pomieszczeń, dobrego wyglądu i osiągnięć dzieci.
31 maja zebrali się katolicy pamiętając, że uroczystości związane z dniem św. Antoniego Padewskiego według starego zapisu odbywały się 1 czerwca.. Większość pozostałych pielgrzymów zebrała się 1 czerwca. Tak, jak 31 maja cały przyklasztorny zagajnik zapełniony był wozami/furmankami. Przy krytym wejściu na teren klasztoru ustawione były podwyższenia (stragany?) do sprzedaży obrazów katolickich, dewocjonalii, dziecięcych zabawek. Na ulicy i w zagajniku dymiły samowary.
Dzień 1 czerwca przebiegał podobnie jak 31 maj. Liturgię sprawował przewielebny Gierman w obecności gubernatora i innych przedstawicieli władzy. Cerkiew była przepełniona lidźmi. Po zakończeniu uwielbiania odbyła się procesja do przyklasztornego stawu, gdzie miała miejsce modlitwa z błogosławieństwem. Stąd procesja wróciła do cerkwi przez zagajnik i przewielebny Gierman poświęcił pomnik/obelisk Imperatora Aleksandra, oraz pokropił święconą wodą kapliczki.
Procesja zakończyła się poświęceniem kamienia węgielnego pod budowę dwuklasowej szkoły. Modlitwę poprowadził i aktu poświęcenia dokonał przewielebny Gierman w obecności gubernatora, władz naczelnych i mnóstwa ludzi.
Jako szczególne odróżnienie dnia 31 maja od 1 czerwca należy wskazać przesłanie przedstawicieli zamojskiej cerkwi pod wezwaniem św. Mikołaja - Ojców Biekarewicza i Timofieja Tracza (ze Szczebrzeszyna). Ojciec Biekarewicz przemawiał w cerkwi, O. Timofiej Tracz nad stawem. Ich kazania przekazane prostym językiem i dostosowane do warunków włościańskiego życia wywarły na słuchaczach silne wrażenie. Wielu płakało. Co się tyczy kazania na brzegu stawu to swoją nawiązywało do początków chrześcijaństwa.
O godzinie 5 wieczorem wyjechał z Radecznicy gubernator. Przewielebny Gierman pozostał aby w Dzień św. Trójcy prowadzić uwielbienie w przyklasztornej cerkwi.

Po długoletniej obecności prawosławnego duchowieństwa radecznicki klasztor został 10 września 1916 roku zwrócony prawowitym właścicielom. Tym samym nastąpił rozwój kościoła pod wezwaniem św. Antoniego. Pierwszym proboszczem na odzyskanej placówce został ks. Jan Walniczek - jego to właśnie gorliwości i sumiennej pracy zawdzięczano ogólny rozwój kościoła.
Po kilku miesiącach starań ks. Walniczka odbudowano ołtarze, postawiono ambonę, oraz zaopatrzono kościół w 6 nowych ornatów.7 Dla wiernych zrobiono dwa rzędy ławek i stalle8 dla inteligencji.... Prace ks. Jana zauważyła miejscowa ludność, która nie szczędziła grosza i zabiegów w celu ozdobienia świątyni statuami świętych...9

Biblioteka przyklasztorna

Przy klasztorze OO. Bernardynów istniała biblioteka, jej zbiory zostały przewiezione do Seminarium Diecezjalnego w Lublinie. Po uporządkowaniu księgozbioru, co nastąpiło dopiero w latach dwudziestych XX wieku zbiory z Radecznicy wraz ze zbiorami innych zamkniętych wówczas na terenie Lubelszczyzny klasztorów znalazły się w posiadaniu Seminarium Duchownego w Lublinie.10 Na dzień dzisiejszy istnieje informacja o jednym z egzemplarzy z owych zbiorów - jest to rękopis założony w roku 1744 (w ilości 102 kart o wymiarach 20 x35 cm) kontynuowany różnymi rękami w jęz. łacińskim i polskim. Oryginał zatytułowany A nnotatio rerum memorabilium in Conventu divi Antonii Padauani Radecznicensi almae Roxolanae Provinciae Ordonis S.P. Francisci R [egularis] O [bservantiae] suc[essu] temp [orum] contingentium ab anno 1744 id 19 Januarii inchoata (Uwagi godne wspomnienia na Sądzie Bożym dotyczące dobrotliwego Antoniego Padewskiego Radecznickiego, który od 19 stycznia 1744 roku wstąpił do zgromadzenia reguły zakonnej św. Franciszka w prowincji ruskiej).11 przechowywany jest w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie, fotokopia w Archiwum Prowincji Bernardynów w Krakowie.12

Pod zaborami

W roku 1880 kościół pod wezwaniem św. Antoniego przemianowano na cerkiew pod wezwaniem św. Antoniego Pieczerskiego; ustanowiono też odpusty odbywające w dniu urodzin patrona - 13 czerwca. W roku 1882 zniesiona została parafia katolicka, a w roku 1889 cerkiew przemianowano na cerkiew krzyża domu biskupiego chełmskiego.13 W zagajniku okalającym klasztor odnowiono istniejące tu kapliczki, a przy wejściu do zagajnika mieszkańcy wsi podobno w dowód wdzięczności za uwolnienie ich od zależności pańszczyźnianej w 1864 roku wznieśli pomnik Imperatorowi Aleksandrowi II. Pomnik miał wygląd obelisku z krzyżem na wierzchu. Z jednej strony znajdowała się niewielka płaskorzeźba świętego Aleksandra Newskiego modlącego się przy pomniku.14

Początki gminy

W roku 1864 Radecznica zyskała status gminy - wieś zamieszkiwało wówczas 372 osoby, w tym 6 wyznania prawosławnego i 8 Żydów. Znajdowało się 63 domów, w tej liczbie 6 dworskich, 30 osad włościańskich mających 424 morgi i 27 osad na ziemi poklasztornej mających 72 morgi. Na terenie całego obszaru gminnego mieszkało 4.382 katolików, 218 prawosławnych, 45 Żydów; istniały dwa młyny wodne, a w niektórych wioskach ogrody/sady owocowe.15

Szkolnictwo prawosławne

W roku 1903 w klasztorze zamieszkiwały zakonnice prawosławne, które prowadziły II klasową Szkołę Żeńską - w omawianym roku uczęszczały do niej Elisawieta Dawidiuk, Liuba Łapik, Warwara Grojczuk, Marja Pietruczuk.16 Uczennicą przyklasztornej szkoły w Radecznicy była również (w okresie istnienia placówki jeszcze jako I klasowej) Marija Barańczuk zmarła w 1906 roku; pochowana jest na cmentarzu parafialnym w Szczebrzeszynie.17

Działalność polityczna mieszkańców gminy

2 stycznia 1906 roku na terenie gminy aresztowano 32 chłopów za wywołanie patriotycznych zaburzeń na zebraniu gminnym. Kilkunastu z nich skazano w procesie, który miał miejsce w Zamościu w dniu 23 września 1907 roku na karę więzienia. Przebieg procesu,oraz nazwiska zatrzymanych podał na łamach Teki Zamojskiej18 dr Zygmunt Klukowski - materiały dotyczące powyższego zagadnienia przekazał mu nauczyciel z Mokregolipia - Tadeusz Michalak. Oskarżonych bronił adwokat Krypski z Warszawy; w trzech rozprawach uczestniczył rejent ze Szczebrzeszyna - Stanisław Warchałowski.19 Na mocy wyroku ogłoszonego w Imieniu Jego Cesarskiej Mości za wystąpienie przeciwko prawowitym władzom Urzędu Gminy w Radecznicy skazano:

  • Ferensa na jeden rok i 3 miesiące pozbawienia wolności
  • Prokopa na jeden rok więzienia poprawczego, pozbawienie praw i przywilejów
  • włościanie Flok i Chwiejda otrzymali wyrok - 5 miesięcy pozbawienia wolności, Jezierski - 6 miesięcy pozbawienia wolności, Wypych, Paszko, Zalewa, Ciastuła - 2 miesiące pozbawienia wolności
  • uniewinniono: Marcina Zybałę, Marcina Olecha, Adama Jóźwińskiego, Józefa Malinowskiego, Marcina Sitarza i Adama Krukowskiego.

PLAN CMENTARZA

Okres międzywojenny

W roku 1915 decyzją ówczesnych władz gminnych utworzono w odległości 1500 metrów od Radeczncy w kierunku południowo - zachodnim przy drodze Radecznica - Podlesie Małe cmentarz dla żołnierzy poległych podczas działań wojennych na terenie gminy. Obiekt założony został na gruncie państwowym o powierzchni 3.552 m2 - obwiedziony jest wałem ziemnym o długości 256 m, szerokości 2 m i wysokości 0,5 m. Obszar cmentarza jest całkowicie zadrzewiony, znajdują się na nim 23 ziemne mogiły, w tym 21 mogił zbiorowych i 2 pojedyncze, ogółem mogiły zawierają 3. 762 pochówków, w tym 1672 Rosja i 2090 Austriaków - stan ustalono na podstawie napisów na nagrobkach. W mogiłach zbiorowych chowano po 200 osób; nagrobki są bezimienne, podają jedynie ilość i przynależność do armii - nagrobków jest 10 (są drewniane). Przy wejściu na cmentarz znajduje się pomnik: statua Matki Bożej na kolumnie wysokości około 3 m i szerokości 0,5 m opartej na płycie kamiennej o wymiarach 1,0x1,0x0,2m. Statuę Matki Bożej znajdującą się na wspomnianym cmentarzu ufundowali (jak podaje K.Masaniec) w roku 1921 bracia Antoni, Jan i Teofil Olejarscy z Zaporza. Przez wiele lat cmentarzem opiekował się pracownik Urzędu Gminy - Józef Woźnica moja opieka polegała na tym, ze uporządkowałem teren cmentarza. Tam są drzewa - brzozy i lipy, te pozostawiłem, a resztę [trawy] kosiłem... Cmentarz wpisany jest do rejestru zabytków powiatu zamojskiego; opiekę prawną nad obiektem sprawuje Urząd Gminy w Radecznicy. 20 W okresie międzywojennym w Radecznicy, oraz w pobliskim Mokrymlipiu istniał oddział Polskiej Macierzy Szkolnej 21

Schronisko sieroce

W marcu 1917 roku zorganizowano we wsi Schronisko Sieroce pod wezwaniem św. Antoniego - opiekę nad dziećmi powierzono Siostrom Felicjankom. W organizację schroniska czynnie włączyła się miejscowa i okoliczna ludność przekazując zarówno środki materialne jak i ubrania, oraz żywność dla grupy dzieci, których w początkowym okresie istnienia placówki było (rok 1919) było62. W pracę na rzecz schroniska czynnie włączył się: Sejmik Powiatu Zamojskiego przekazując kwotę 2000 koron, Zamojski Komitet Ratunkowy (takie komitety powstawały w miastach i miasteczkach Polski po zakończeniu działań wojennych 1914 - 1916 celem udzielania pomocy pokrzywdzonym przez wojnę), który ofiarował 102 ruble i 11. 600 koron, oraz ordynatowa Zamoyska - zasiliła budżet placówki sumą 1000 koron.22

Kolegium Sreafickie

Otwarte zostało w Radecznicy staraniem O. Metodego Sikory 17 stycznia 1922 roku. Dyrektorem mianowano Leona Syroczyńskiego, emerytowanego prof. Politechniki Lwowskiej - funkcję swą sprawował tylko przez rok. W roku szkolnym 1922/1923 w Kolegium wykładano:

  • język łaciński, grecki, niemiecki - zajęcia prowadził O. Marek Tatka
  • religię, historię, geografię - O. Paulin Wilczyński
  • język niemiecki - O. Gabriel Czupka
  • matematykę, fizykę - O. Julian Kędzior
  • przyrodę - O. Jozafat Biernat
  • język polski - O. Jan Duklan Michnar.

Naukę w trzech klasach pobierało 79 uczniów, przeważnie były to dzieci okolicznych rolników.
W roku szkolnym 1923/1924 funkcjonowały cztery klasy, kierownikiem placówki został O. Jan Duklan Michnar. Przy Kolegium istniała biblioteka nauczycielska i uczniowska, gabinety: fizyczny, przyrodniczy i historyczno - geograficzny. W roku szkolnym 1937/1938 szkołę ukończyło 126 uczniów. Kolegium serafickie funkcjonowało do 1939 roku. Jego kontynuację stanowiło otwarte w kwietniu 1944 roku gimnazjum na koszt organizacji.23 Zajęcia odbywały się w budynku dawnej szkoły powszechnej, naukę rozpoczęło około 60 uczniów - na wypadek wtargnięcia Niemców uczniowie i nauczyciele mieli mówić, że to kontynuacja przedwojennej siódmej klasy.24
Jednym z uczniów radecznickiego gimnazjum był ks. Czesław Stanisław Bartnik, który nie omieszkał podać w swoich wspomnieniach nazwisk kolegów: Eugeniusz Gąsior z Podlesia, Edward i Jan Woźnicowie z Latyczyna, Stanisław dziura z Zakłodzia, Stanisław Kulik, Stefan Żywot, Jan Kołodziej, Jan rekiel, Józef i Jan Pruszkowscy, Ryszard Zawiślak, Feliks Daniłowicz z Sułowca, Paweł Głowala z Zakłodzia.25 W gimnazjum pracowali: O. Ireneusz Hanaka - wykładał łacinę, uczniowie używali podręcznika Puer Romanus drukowanego przed wojna we Lwowie. Mgr. (...) Kuna z Podlesia - przedmiotem jego zajęć była historia, O. Emil Seroka, O. Eugeniusz Boruta, O. Julian Kędziora, O. Jan Duklan Michnar, (...) Szut - uczył przyrody. Zygmunt Kimaczyński ze Szczebrzeszyna prowadził zajęcia z matematyki; religii uczył dyrektor gimnazjum ks. Wacław Płonka26 (zobacz Słownik Biograficzny Mieszkańców Gminy)

PARTYZANCI

Lata okupacji

W listopadzie 1939 roku staraniem OO. Bernardynów otwarto przy klasztorze gimnazjum - pozwolenia na prowadzenie działalności oświatowej radecznickim zakonnikom udzielił komendant wojskowy w Szczebrzeszynie. Naukę rozpoczęło 70 uczniów; inauguracja miała miejsce 5 listopada. Nauczano: historii - zajęcia prowadził O. Jan Duklan Michnar - gwardian,dyrektor gimnazjum, języka polskiego - nauczycielem był dr A. Gawlik, zajęcia z religii i śpiewu prowadził opiekun (rektor) internatu - O. Emil Seroka, przyrody i geografii nauczał O. Edmund Pieczonka. Przedmiotem zajęć O. Wacława Płonki były matematyka, fizyka i chemia, br. Paschalis - kleryk, uczył młodzież języka łacińskiego. Gimnazjum funkcjonowało zaledwie pięć dni - 10 listopada OO. Bernardyni zmuszeni zostali do zamknięcia placówki.

ŻNIWA 1940

Z roku 1940 zachowało się zdjęcie przedstawiające grupę żniwiarzy - siedzą:
Ewa Rybak, Elżbieta Włosek, Cecylia Hanf, Antonina Hereta. Stoją: Chałka, Antoni Batorski, ks. Emil Józef Seroka - więzień obozów koncentracyjnych; aresztowany w sierpniu 1940 roku przez hitlerowców. Po wyzwoleniu osiadł w USA, na fotografii pracuje ze żniwiarzami w lipcu 1940 roku; Rzepka, Rapianka.
Jest tu też dwóch żniwiarzy spośród wysiedleńców z Węgrowca: (...) Chałka i (...) Rzepka oraz siostra ks. o Maksymiliana Karola Hanfa - Cecylia. Pozostałe osoby to służba klasztorna różnej profesji, m. in. Antoni Batorski stróż klasztorny - konspirator AK z miejscowej placówki podziemia.
(Wymienione osoby z uwagi na brak konkretnych informacji nie mogą być dokładnie zidentyfikowane). Fotografia pochodzi ze zbiorów Stanisława Zybały

W latach drugiej wojny światowej mieszkańcy wsi doznali wielu represji ze strony okupanta - opisał je ks. Wacław Płonka, przebywający wówczas w radecznickim klasztorze. Jego wspomnienie nie były dotąd nigdzie publikowane, dlatego pozwolę sobie przytoczyć jedynie krótkie opisy dotyczące omawianego okresu:

  • rok 1941 - w pierwszy dzień Zielonych Świąt [Niemcy] narobili dużo hałasu i strachu, zabierali po wioskach zboże, gdzie tylko znaleźli
  • w roku 1942 ks. Płonka wspomina o pacyfikacji Zaburza; również w 1942 roku Niemcy wpadli do Radecznicy - złapali siedmioro Żydów i z miejsca rozstrzelali polecając na miejscu egzekucji, we wsi pomiędzy domami [zabitych] pogrzebać
  • w lipcu 1944 Niemcy spalili Gaj Gruszczański27

Rok 1941 obfitował w wiele wydarzeń: maju przyjechały do Radecznicy usunięte przez Niemców z Łabuń Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi28 w liczbie 100 osób z grupą 150 dzieci. W klasztorze zorganizowano tajne nauczanie w zakresie gimnazjalnym.
W roku 1943 zorganizowano oddział Rady Głównej opiekuńczej dla niesienia pomocy wysiedlonym i poszkodowanym przez wojnę; przy klasztorze otwarto stołówkę, gdzie rozdzielano darmowe posiłki; Siostry opiekowały się tą kuchnią29 Pod koniec maja oddział Tadeusza Kuncewicza "Podkowy" zniszczył akta gminne W czerwcu 1943 na terenie Radecznicy nasiliły się działania partyzanckie w związku z akcją pacyfikacyjną "Grossaction". Pod koniec czerwca Schupo30 z Turobina zabija w wąwozie pod radecznickim lasem kilku miejscowych Żydów31 W lipcu 1944 roku w pobliżu Radecznicy połączone oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich (BCH) stoczyły walkę z oddziałami hitlerowskimi - ciężko ranny został Wojciech Babich ps. "Bąk" - dowódca oddziału BCH, placówka którego znajdowała się w Zaporzu.32
W maju 1944 roku na dziedzińcu klasztornym uroczyście świętowano scalenie Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich w jednolite wojsko polskie - "Rzeczpospolitą Radecznicką". Radecznickimi "drzwiami do lasu" (określenie Stanisława Zybały zawarte w Kronice gminy Radecznica), czyli partyzantami byli: Feliks Świrgoń ps. "Dąb", Tomasz Oleszek ps. " Słup"
Częstym gościem w radecznickim klasztorze bywał mjr. Hieronim Dekutowski ps. "Zapora" - O obecności "Zaporczyków" na terenie gminy Radecznica pisał w swoich wspomnieniach ks. Wacław Płonka - Boże Narodzenie. Wigilia [1943 roku]. Choć dzień ponury, ale w sercach jaśniej. W Radecznicy i na "Górce"33 nie ma Niemców, nie ma zdrajców, ale za to dużo kręci się "naszych chłopców"partyzantów, a pod bokiem na Krzywdzie stoi oddział "Zapory"...

***

Działalność Hieronima Dekutowskiego na terenie Zamojszczyzny na trwałe zapisała się w pamięci jej mieszkańców; odważny, pewny siebie, a przy tym szalenie zdyscyplinowany, trzymający karność w oddziale dał się poznać jako wartościowy człowiek, potrzebny w tamtym trudnym okresie.
To tylko krótka relacja z owocnej działalności oddziału pod dowództwem niestrudzonego "Zapory", który szczególne wyzwanie podjął po zakończeniu działań wojennych - nie pogodził się z gwałtem dokonanym na narodzie w chwili, gdy inne narody odzyskiwały wolność po latach faszystowskiej dyktatury. Z garstką swoich żołnierzy stanął do nierównej walki. Dla nich - jak pisał Marian Hemar walka trwała dalej...34 Istota tej walki sprowadzała się do akcji sabotażowych na terenie Lubelszczyzny - według przebadanych przez Rafała Wnuka materiałów wiele z tych akcji miało miejsce na Zamojszczyźnie35:

  • maj 1946 - sześciu partyzantów "Zapory" zabrało w Turobinie samochód należący do Polskiego czerwonego Krzyża. Pojechali do Gorajca i rozbili posterunek Milicji Obywatelskiej, który potem zdemolowali. Zniszczyli też centrale telefoniczna na tutejszej poczcie. Następnie pojechali do Kocudzy, ale funkcjonariusze MO uciekli i nie było kogo rozbrajać36
  • listopad 1946 roku - nieznany oddział (prawdopodobnie "Jadzinka" ze zgrupowania "Zapory") zastrzelił w Czarnymstoku Bolesława Wójtowicza i zabrał miejscowym gospodarzom dwie świnie37
  • jeden z oddziałów "Zapory" zabrał towar ze spółdzielni w Radecznicy38
  • w klasztorze w Radecznicy przewodnik oddziałów "Zapory" - "Wampir" [Tadeusz Miksza] zlikwidował pracownicę klasztoru konfidentkę Urzędu Bezpieczeństwa - Marię Milińską39
  • grudzień 1946 - jeden z pododdziałów "Zapory" zarekwirował w Latyczynie towar w miejscowej spółdzielni40
Tajne nauczanie

Po zamknięciu gimnazjum OO. Bernardyni od 1941 roku zorganizowali na terenie gminy tajne nauczanie. 14 lipca 1944 roku przeprowadzono egzaminy z klas I gimnazjalnych, 16 - 17 lipca z klas wyższych gimnazjalnych i liceum. Całością prac komisji egzaminacyjnej kierowała z ramienia Tajnego Kuratorium Lubelskiego Stanisława Żochowska; młodzież egzaminowali:

  • z języka polskiego - dr Felicja ze Szczepańskich Piwowarkowa (zob. Słownik Biograficzny Mieszkańców Gminy)
  • z religii - O. Felicjan
  • języka łacińskiego - Helena Woźniak z Zamościa
  • języka niemieckiego (...) Kudełkowa z Hoszni Ordynackiej
  • historii - Jan Kuna ze Smorynia
  • przyrody i geografii - (...) Kudełko z Hoszni Ordynackiej
  • matematyki - (...) Biełas ze Smorynia
  • fizyki i chemii - Zygmunt Kimaczyński ze Szczebrzeszyna

Egzaminy zdało: w zakresie gimnazjum 19 uczniów, w zakresie liceum dwoje - w tym brat zakonny - Pius Żwirek z klasztoru w Radecznicy 41

***

W okresie okupacji Radecznica - kryptonim "Radło" wraz ze wsią Sułów - kryptonim "Sufragan"stanowiła IV Rejon Armii Krajowej w Obwodzie Zamość; komendantem Rejonu był ppr. Józef Godzisz ps. "Kraśnik"42
Po wyzwoleniu klasztor odegrał znaczną role w działalności Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - występują pod kryptonimem "Zamek" pełnił role punktu kontaktowego inspektora "Jana" (Mariana Pilarskiego) z "dolnymi" ogniwami Zrzeszenia... Kapelanem tzw. Drugiego Inspektoratu Zamość został ks. Wacław Płonka ps. "Czarny"; gdy wyjechał z Radecznicy zastąpił go ks. Jan Ryba ps. "Robak" - imię zakonne Hugolin. Na terenie klasztoru przechowywano archiwum organizacyjne; opiekę nad nim sprawował br. Piotr Golba - imię zakonne Serwacy.43

Mieszkańcy Radecznicy zamordowani podczas wojny

Adlerman Szymcha - zajmował się handlem, dostarczał materiał na mundury dla radecznickich strażaków, Antończak Adam, Arja, Aszenberg Icek - - z zawodu krawiec, szył mundury dla radecznickich strażaków, Boruch Szaja, Blesler Sabina, Bzdziuch Jan, Chyl Honig, Golblidt Herszek, Jankiel, Juśkiewicz Andrzej, Ksyl Ajdla, Macią Władysław z Uścia, Mantel Icek, Polski Paweł, Samburski Izrael, Tetlak Jan.44

opracowała Regina Smoter Grzeszkiewicz.

RADECZNICA - CZ.II

Wszelkie prawa zastrzeżone.



Strona Główna Radecznica



1. A. Bartosz. Radecznica. Zamość 1919
2. M. Nowodworski. Encyklopedia Kościelna. Warszawa 1904 t. XXVII s. 297 - 298
3. A. Bartosz. Radecznica. Zamość 1919 s.7
4. A. Bartosz. Radecznica.Zamość s. 8 - 9
5. Otkrytie v s. Rodečnicje żenskago monastyrja. Pamiatnaja Kniżka Ljublinskoj Gubernii. Ljublin 1903 s. 123 - 136 (dalej Otkrytie...)
6. A. Bartosz. Radecznica.Zamość 1919
7. ornat - wierzchnia szata, zwykle z drogiej tkaniny, haftowana, wkładana przez głowę, używana przez księdza podczas odprawiania mszy.
8. stalle - ozdobne ławy z wysokimi oparciami, przeznaczane dla dostojników, zwłaszcza duchownych uczestniczących w nabożeństwie.
9. J. Pfanhausen. Jak dźwiga się katolicka świątynia w Radecznicy. Ziemia Lubelska 1917 nr 135 s 2 - 3
10. Z. Kowalski. W służbie nauki, oświaty i kultury Lubelszczyzny. Dzieje Lubelszczyzny 1918 - 1978. Warszawa - Łódź 1986 t.V s. 248
11. przekład z jęz. łacińskiego Anna Kukuryka
12. ks. H. E. Wyczawski OFM. Katalog archiwaliów bernardyńskich w zbiorach obcych. Archiwa Biblioteki i Muzea Kościelne. Lublin 1981 t. 42
13. B. Chlebowski. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego. Warszawa 1888. t IX s. 652
14. Otkrytie...
15. B. Chlebowski. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego. Warszawa 1888. t. IX s. 652
16. Otkrytie...
17. informacja zaczerpnięta z napisu na nagrobku
18. Z. Klukowski. Proces włościan Gminy Radecznica...
19. Stanisław Warchałowski, oraz jego żona Felicja - dr medycyny pochowani są na cmentarzu parafialnym w Szczebrzeszynie
20. informacje o obiekcie uzyskałam od pracowników Urzędu Gminy w Radecznicy.
21. Organizacja powstała 28 kwietnia 1905 roku na terenie Królestwa Polskiego i całego zaboru rosyjskiego, celem jej było: zakładanie szkół ludowych, organizowanie kursów dla analfabetów, ochronek dla dzieci, czytelni ludowych. W roku 1907 działalność PMS została wstrzymana decyzją władz zaborczych; działalność wznowiono podczas okupacji austriacko - niemieckiej w latach 1916 - 1918 - wg. J. Doroszewski. Praca oświatowa i kulturalna na Lubelszczyźnie w latach II Rzeczypospolitej. Lublin 1995 s. 59 (przypis 4), 63
22. R. Smoter Grzeszkiewicz. Schronisko Sieroce w Radecznicy. Nasza Gazeta. Miesięcznik Religijno-Kulturalny. 2003 nr 6 s. 15
23. oddziałów Armii Krajowej działających na terenie gminy
24. ks. Cz. Bartnik. Mistyka wsi. Radom 2003 s. 314 - 317
25. ks. Cz. Bartnik. Mistyka wsi. Radom 2003 s. 315
26. ks. Cz. Bartnik. Mistyka wsi. Radom 2003 s. 315 - 317
27. J. W. Płonka. Wspomnienia z lat 1939 - 1946 (rękopis, kserokopia którego przechowywana jest w Bibliotece Gminnej w Radecznicy, oryginał znajduje się w Archiwum Prowincji OO. Bernardynów w Krakowie)
28. Łabunie zostały darowane siostrom przez Franciszka Szepetyckiego, gdy jego córka - Teresa Szepetycka wstąpiła do zakonu; Aleksander Szepatycki zginął w 1940 roku w zamojskiej rotundzie - wg. ks. M. Starowieyski. Sprawiedliwy z wiary żyje. Kraków 1999 s. 15
29. J. W. Płonka. Wspomnienia z lat 1939 - 1946
30. J. W. Płonka. Wspomnienia z lat 1939 - 1946
31. J. W. Płonka. Wspomnienia z lat 1939 - 1946
32. W. Wójcikowski. L. Paczyński. Roztocze. Warszawa 1986 s. 186
33. tak w czasie okupacji określano radecznicki klasztor OO. Bernardynów
34. z przemówienia wygłoszonego podczas odsłonięcia pominika "Zaporczyków" w Lublinie
35. R. Wnuk. Konspiracja akowska i poakowska na Zamojszczyźnie od lipca 1944 - 1956. Zamość 1993 (dalej Konspiracja...); Lubelski Okręg Armii Krajowej Delegatury Sił Zbrojnych i Wolność i Niezawisłość 1944 - 1947. Warszawa 2000 (dalej Lubelski Okręg...)
36. R. Wnuk. Lubelski Okręg...[Kalendarium. Wykaz akcji lipiec 1944 - 1947. Sporządzone na podstawie materiałów archiwalnych i opracowań, zawiera opis akcji przeprowadzonych przez polskie podziemie niepodległościowe Armii Krajowej - Delegatury Sił Zbrojnych - Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego]
37. Akcje oddziałów "Zapory" w tajnych raportach Urzędu Bezpieczeństwa - Milicji Obywatelskiej. Lublin 1996 s. 125 (dalej Akcje oddziałów...)
38. tamże s. 60
39. R. Wnuk. Lubelski Okręg... s. 433
40. Akcje oddziałów... s. 181
41. J. W. Płonka. Wspomnienia z lat 1939 - 1946
42. I. Caban. Z. Mańkowski. Związek walki Zbrojnej i Armii Krajowej w Okręgu Lubelskim 1939 - 1944 cz. II. Dokumety. Lublin 1971 s. 275 - 276.
43. J. C. Malinowski. Zarys dziejów Okręgu Lubelskiego Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (1945 - 1956). Lublin 1995; Informator o nielegalnych antypaństwowych organizacjach i bandach zbrojnych działających w Polsce Ludowej w latach 1944 - 1956. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW). Warszawa 1964
44. S. Zybała. Ochotnicza Straż Pożarna w Radecznicy 1929. Przyczynek do dziejów Radecznicy (rekopis)