Strona Główna



Biblioteka gromadzka/gminna 1

Powstała 1 września 1948 roku2; początkowy księgozbiór liczył 250 książek. Na przestrzeni lat 1948 - 1963 w bibliotece pracowało pięciu bibliotekarzy. Od roku 1959 księgozbiór sukcesywnie zaczął się powiększać - w roku 1963 liczył 4.500 woluminów. W latach 1948 - 1963 zarejestrowano 2.731 nowych czytelników - biblioteka brała wówczas udział w w ośmiu konkursach czytelniczych zdobywając przez dwa razy I miejsca w powiecie zamojskim. W roku 1963 placówka otrzymywała 22 tytuły czasopism.3 W roku 1974 księgozbiór liczył 6.865 woluminów, wraz z ośmioma punktami bibliotecznymi obsługiwała 10 wsi. Długoletnim kierownikiem placówki był Stanisław Zybała- jego staraniem zgromadzono pokaźny zbiór publikacji o tematyce regionalnej dotyczących samej Radecznicy i okolicznych wsi. Stanisław Zybała jest również autorem Kroniki gminy Radecznica. Na jej treść poza materiałami historycznymi, relacjami osób trzecich składają się wycinki z pracy traktujące o regionie, całość jest bogato ilustrowana. Egzemplarz Kroniki... dostępny jest w bibliotece.
Od roku 1960 prowadzona jest działalność informacyjno - bibliograficzna; w roku 1962 podręczny księgozbiór będący podstawą owej działalności liczył 200 woluminów.4 Biblioteka w dziale regionaliów posiada wspomnienia partyzantów/członków Armii Krajowej z ks. Wacławem Płonką włącznie - niektóre z nich za zgoda autorów, oraz pracowników biblioteki prezentowane będą na niniejszej stronie (Jan Polski, Bogdan Strusiński, Jan Krukowski).
Po odejściu na emeryturę Stanisława Zybały prace w bibliotece podjęła Marianna Świś (od 1 października 1981 roku), a następnie Zofia Sykał która obecnie zajmuje się biblioteką - od stycznia 1989 roku wspólnie z Bożena Ligaj. Biblioteka nie prowadzi punktów bibliotecznych; jej filia znajduje się w Gorajcu - placówką od 28 lipca 1999 roku zajmuje się zajmuje się Ewa Olech; jej księgozbiór liczy 10. 886 woluminów, księgozbiór podręczny - 250 woluminów.
Księgozbiór Biblioteki Gminnej w Radecznicy liczy 20.834 woluminów, w tym księgozbiór podręczny 550 woluminów.5

Szpital dla Nerowo i Psychicznie Chorych

Powstał w roku 1950; dyrektorami placówki byli między innymi: Jackowiak, Matras, Wartak, Galewski, Żołyniak... Przy szpitalu funkcjonowała Rada Zakładowa. Ciężko chorymi opiekowały się Siostry Józefitki przybyłe do Radecznicy z Kluczkowic; było ich od 16 - 22. Ich imiona zakonne to : Sylwestra, Tytusa zmarła w 1989 roku, pochowana jest na nowym cmentarzu radecznickim.6 Kamila... Personel szpitala, oraz chorzy tytułowali je "siostry zakonne". Mieszkały w oddzielnym pawilonie. Potem jak przyszła ta rozróba Siostry musiały powrócić do Kluczkowic, ale jak tylko która z Sióstr umarła, do kogoś tam [z Radecznicy] przyszło zawiadomienie, że nie żyje...7
W latach 1980 - 1982 w szpitalu przebywało około 500 chorych. Ich sytuacja była bardzo trudna - brakowało nie tylko lekarstw, ale również fachowej opieki medycznej. Sprawą ta zajmowała się na łamach Tygodnika Zamojskiego Izabela Wlazłowska. W wyniku przeprowadzonego przez nią sondażu wyszło na jaw, że placówka spadła do roli przytułku - podobno w szpitalu mogli być wówczas chorzy, którzy od początku jego założenia nie byli badani przez lekarzy. Stąd apel dziennikarki do ówczesnych władz Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego i resortowo odpowiedzialnego za służbę zdrowia wojewody zamojskiego o natychmiastowa poprawę warunków bytowania chorych z radecznickiego szpitala.8

Narzędzia i przedmioty gospodarcze

Gmina Radecznica to typowo rolniczy obszar. W przeszłości (okres międzywojenny i lata wcześniejsze) mieszkańcy chcąc ułatwić sobie pracę na polu, łące czy w gospodarstwie domowym używali prostych, ale bardzo przydatnych narzędzi często wykonanych własnym pomysłem i sposobem.
W każdej wiosce rozpowszechnione były kijanki - niewielkie, płaskie deseczki wystrugane z jednego kawałka drewna, zakończone rączką służyły do prania bielizny i pościeli w rzece. Namoczone sztuki kładziono na desce, polewano wodą i uderzano kijanką. Prano bez użycia mydła; kijanek używano jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku (Czarnystok)
Do obróbki ziaren prosa, gryki używano stęp - był to rodzaj drewnianego moździerza wydrążonego w jednym pniu drzewa. Znane były także żarna - szczególnie przydatne w okresie okupacji, kiedy nie funkcjonowały młyny. Żarna składały się z dwu płaskich, okrągłych kamieni nałożonych na siebie. W kamieniu u góry znajdował się otwór, w który sypano ziarno przeznaczone do zmielenia oraz wmontowany był drewniany uchwyt; trzymając go oburącz kręcono obydwa kamienie połączone ze sobą drewnianym czopem.
Podczas okupacji, gdy trudno było o środki czystości wynaleziono przyrząd do prania zwany: w Czarnymstoku "zolnikem", w Podborczu "zoleniem". Była to trójnożna beczka na dnie której znajdował się otwór zamykany korkiem. Po ułożeniu warstwy bielizny czy pościeli posypywano ją miałkim popiołem, po czym zalewano wrzącą woda. Po wypuszczeniu dolnym otworem powstałej w ten sposób "zoły" bieliznę i pościel kilkakrotnie płukano zalewając je wodą, którą wypuszczano wspomnianym otworem.
Radecznickie (w sensie pochodzące z terenu całej gminy) gospodynie siały dużo lnu i konopi, z bardzo prostych przyczyn. Uzyskane tą droga przędziwo służyło na potrzeby własne, lub można było je sprzedać uzyskując dodatkowe dochody. Do obróbki lnu i konopi służyły międlice i cierlice , a cały proces uzyskiwania włókna wyglądał następująco: len lub konopie(gdy dojrzały) wyrywano z ziemi, obrywano im nasiona za pomocą specjalnych drewnianych grzebieni - czynność ta nosiła nazwę czemchania , następnie łodygi rozkładano cienką warstwa na łące lub ściernisku (po żniwach) celem doprowadzenia ich do zbutwienia. Tak przygotowane łodygi można było międlić. Międlono za pomocą międlic i cierlic. Międlice były to dość grube deski (do kilkunastu centymetrów) z wycięta szczelina w która wchodziła cieńsza deseczka zakończona rączką. Uderzając górną deską we wgłębioną dolną łamano łodygi i wytrząsano paździerze. Całkowitego oczyszczenia włókien z paździerzy dokonywano na cierlicy, która tym się różniła od międlicy, że posiadała na dole dwa wgłębienia. Końcowy etap stanowiło czesanie - włókno czesano na szczotce. Był to drewniany krążek z powbijanymi gwoździami przymocowany na stałe do dłuższej deski. Czesząc włókna przygotowywano je do przędzenia, pozostałe nie nadające się do dalszej obróbki nazywano pakułami.
Do łowienia ryb używano przyrządu zwanego sakiem. Był lepszy w użyciu od tradycyjnej wędki - dawał większe możliwości połowu. Sak to sieć w kształcie zwężającego się worka rozpięta na zgiętych w kabłąk leszczynowych kijach, do których przymocowany był rozwidlony drążek służący do zanurzania i wyjmowania saka.
Innym bardzo przydatnym narzędzie w obejściu gospodarskim były skrzynki do cięcia słomy, liści buraczanych, koniczyny z których to komponentów przygotowywano paszę dla zwierząt (sieczkę), oraz młynki ręczne służące do oddzielania ziarna od plew.

Pomocnymi w opracowaniu tego rozdziału okazały się wspomnienia Aleksandra Piwowarka któremu bardzo serdecznie dziękuję z współpracę.

Sieć wodna i ukształtowanie terenu

Gmina Radecznica zlokalizowana jest na Roztoczu Zachodnim graniczącym z Padołem Zamojskim co stanowi o jej malowniczym i atrakcyjnym pod względem turystyki i rekreacji położeniu.
Główną rzeką przepływającą przez tereny gminy jest Gorajec (Gorajka jak mówią potocznie mieszkańcy gminy) biorący swój początek na bagnach Tałandy w Puszczy Solskiej w pobliżu wsi Tereszpol, która to rzeka przed Radecznicą wpada do Poru. Głębokie zakola jakie można spotkać na trasie jej przepływu w poszczególnych wioskach nazwane zostały przez miejscową ludność "bełkami". O jednym z takich bełków wspomina Aleksander Piwowarek, który dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Podborczu: bełkami nazywano głębsze zakola rzeczne, a że ten "Łypów bełk" leżał blisko zagrody rolnika o takim nazwisku, stąd ta nazwa... W letnie dni ludność wiejska zażywała kąpieli, z tym, że jak wspomina A. Piwowarek - mężczyźni i chłopcy za dnia, kobiety i dziewczęta wieczorem, tłumacząc, iż o tej porze woda jest cieplejsza...

***

Od południa i północy teren na którym rozpościerają się poszczególne wioski otoczony jest fragmentami Puszczy Solskiej, Lasów Szczebrzeszyńskich - w tym kompleksu zwanego"Cetnarem". Podczas okupacji znajdowali tutaj schronienie partyzanci z oddziału "Podkowy", oraz Żydzi z Podborcza - bytujący w jarach i Cetnarze nieszczęśliwi ludzie potrzebowali do przetrwania pomieszczeń i te jakoś sobie urządzili kopiąc w lasach na zboczach jarów prymitywne ziemianki9 Cały obszar pokrywają lessowe jary, często głębokie na kilkanaście metrów, ora wzgórza. Wśród gorajeckich wzgórz ukrywali się w w 1940 roku Żydzi ze Szczebrzeszyna - myśmy udali się do wzgórz gorajeckich i przechowywaliśmy się w pojedynczych domach; w niektórych dolinach przechowywało się dużo Żydów...10 Większość wzniesień zajęta została pod uprawę - pola ciągną się albo wąskimi pasami, które oddzielają od siebie miedze, albo biegną półkoliście.
Wioski tworzą zabudowę "łańcuchową" - budynki mieszkalne (i gospodarcze) ciągną się wzdłuż dróg łączących ze sobą poszczególne miejscowości. Jednym z dłuższych odcinków jest droga biegnąca od Panasówki poprzez Lipowiec, Czarnystok, Wólkę Czarnostocką, Gorajec, Podborcze do Radecznicy. Większość nazw przypisanych wioskom to nazwy topograficzne: "Czarnystok" - zacienione zbocze, "Zaburze" - miejscowość położona za borem, podobnie "Podborcze" - wieś położona pod borem, pod borkiem.11
W roku 1992 teren gminy znalazł się w granicach administracyjnych Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego, w tym: dolina górnego biegu rzeki Gorajec, bagno Tałandy z którego bierze owa rzeka początek, źródła o charakterze pomnikowym w: Zaporzu, Radecznicy, Latyczynie, Czarnymstoku...

Dzieje ludności żydowskiej

Dzieje ludności żydowskiej zamieszkującej tereny gminy nie zostały dotychczas dokładnie opracowane, przyczyna tego stanu rzeczy jest jedna - nikt poza Stanisławem Zybałą tym zagadnieniem poważnie się nie zajmował. Spróbujmy więc na podstawie zebranych przez niego materiałów, oraz na podstawie informacji uzyskanych z innych źródeł przybliżyć w ogólnych przynajmniej zarysach losy ludzi, którzy wespół z ludnością polską współtworzyli historię, dzień powszedni naszego regionu.

***

Z lat czterdziestych XIX wieku pochodzą informacje o tym, iż do Radecznicy przybył Żyd o nazwisku Oberweis Icek - otrzymał wówczas pozwolenie od Zarządu Ordynacji Zamoyskiej na zamieszkanie w wiosce - "...że pobyt temu Żydowi dopóki się dobrze sprawować będzie może być pozwolonym; pieczenia chleba, ani szynkowania zapewniać, ani z tym Żydem w ugodę wchodzić nie trzeba, bo monopolu na ten artykuł zaprowadzić nie można..."12
W roku 1896 w Czarnymstoku, w miejscu, gdzie znajduje się drewniany budynek starej szkoły mieszkała rodzina żydowska; Żyd był kowalem, posiadał własną kuźnię - rodzinę usunięto z zajmowanej posesji z chwilą gdy wójt gminy - Łopatyński wyraził zgodę na pobudowanie wspomnianej szkoły.13

***

W roku 2001 podczas rozbiórki starego budynku Urzędu Gminy Radecznica znaleziono dokumenty z 1918 roku, które zwierające "Wykaz podatników gminy żydowskiej Szczebrzeszyn zamieszkujących w gminie Radecznica"14 Przy każdym nazwisku a jest ich 16 podano nazwę wioski z której pochodził dany podatnik:

  • Hersz Goldblit - Radecznica
  • Szmul Rostenbaum - Radecznica
  • Hersz Met - Gorajec
  • Josf Kleiner - Gorajec
  • Izrael Samborski - Radecznica
  • Szmul Grünbaum - Zaporze
  • Jankiel Met - Gorajec
  • Ela Met - Gorajec
  • Chaim Fink - Gorajec
  • Hersz Basowicz - nazwa wioski nieczytelna
  • Chaja Gold - Radecznica
  • Hil Honig - Radecznica
  • Huna Kafenbaum - brak nazwy miejscowości
  • Szmul Gildyner - Chłopków
  • Boruch Mantel - Radecznica
  • Icek Mantel - Radecznica.

Nazwisko Met pojawia się w Gorajcu w roku szkolnym 1936/1937, wówczas w miejscowej szkole powszechnej uczyły się dwie dziewczynki pochodzenia żydowskiego o tym nazwisku - Chajka - urodzona 30 listopada 1925 roku, oraz Fajga urodzona 17 marca 1928 roku. Do gorajeckiej szkoły uczęszczał wtedy jeszcze jeden chłopiec żydowski o nazwisku Jankiel Zimerman15 Oprócz wymienionych osób w Gorajcu w okresie międzywojennym mieszkał jeszcze Dawid Godgraber - podczas okupacji uratowany został przez Jana Dziwotę mieszkającego w gorajeckiej kolonii tzw. "Kalinowym Dołku"16
Prawdopodobniew Gorajcu mieszkała w przeszłości najliczniejsza, albo najbogatsza grupa ludności żydowskiej z terenu gminy, skoro ludzie ci wznieśli własnym sumptem okazała bóżnicę. Gmina Żydowska Gorajecka istniała jako prężny ośrodek do początków XX wieku, wniosek taki nasuwa się po przeczytaniu wyżej cytowanego dokumentu - zwrot użyty w jego tytule - "podatnicy gminy żydowskiej w Szczebrzeszynie" wskazuje na jedną istotną sprawę - otóż Żydzi z terenu gminy Radecznica organizacyjnie podporządkowani byli kahałowi szczebrzeszyńskiemu, zatem przewodniczący tej gminy, oraz współpracująca z nim Zarząd byli bezpośrednimi przełożonymi radecznickich Żydów w kwestiach natury religijnej, prawnej (mam na myśli wewnątrz gminne, przepisy żydowskie i uwarunkowania prawne.)
Bardziej znany w historii gminy jest okres międzywojenny - Żydzi zamieszkujący wówczas tereny naszej gminy znajdowali się w 1) Czarnymstoku - byli to: Bruch Kletensbaum i Chuna Kafenbaum handlowali tytoniem i innymi drobiazgami; z rodziny Kafenbaumów ocalał z wojennej pożogi Szloma i jego żona Nesia.17
Do szkoły powszechnej w Czarnymstoku uczęszczało w 1939 roku troje żydowskich dzieci - o imionach - Szangla, Fajga i Mojsze, ich nazwiska nie są znane. Znajdują się na załączonej fotografii, którą zrobiono 12 czerwca 1939 roku w Zakładzie Fotograficznym "Venus" prowadzonym przez szczebrzeszyńskiego Żyda - Chaima Lejzora Sztrajchera - Szangla stoi w IV rzędzie szósta od lewej, Mojsze I rząd u góry - piąty, Fajga II rząd - druga z prawej strony. Prawdopodobnie były to dzieci Rywki mieszkającej na "Rusi"18, która miała sklep z materiałami. Na "Rusi" mieszkał także Dawid Kiestenbaum, posiadał własne gospodarstwo19
W okresie poprzedzającym wybuch II wojny dom od rodziny żydowskiej w Czarnymstoku odkupiła Julia Smoter.
Dużym skupiskiem ludności żydowskiej była Radecznica - miejscowi Żydzi zajmowali się drobnym handlem, działalnością usługową - jednym z nich był kupiec i sklepikarz - Lejzor Honig; zamordowany został przez hitlerowców w 1942 roku.20
Okres okupacji przyniósł całkowita zagładę - Żydzi z terenu gminy byli albo rozstrzeliwani na miejscu - "z Zamościa wpadli do Radecznicy (Niemcy), złapali siedmioro Żydów i z miejsca rozstrzelali, polecając na miejscu egzekucji, we wsi między domami pogrzebać".21 W czasie wojny zginęło ogółem w Radecznicy ponda pięćdziesiąt osób pochodzenia żydowskiego, jednym z okrutnych eksternistów był nieznany z imienia Baranowski.22
Zagładę radecznickich Żydów przeżyło dwóch chłopców - ukryli się w piwnicy Batorskiego na Zaporzu, który jednemu z nich o imieniu Rubin umożliwił wyjazd na roboty do Rzeszy, z tej racji, że miał czysty - aryjski wygląd. Po wyzwoleniu córka Batorskiego - Helena została zaproszona tytułem wdzięczności przez wspomnianego Rubina do Hajfy w Izraelu, gdzie się osiedlił ze swoją żoną - Żydówką czeską.23
W Gruszce Zaporskiej także ukrywano Żydów - "nieznany z nazwiska mieszkaniec Gruszki przechowywał w oborze sześciu Żydów z Radecznicy. Gdy zjawiła się policja zaczął uciekać i wówczas został postrzelony. Dziś w nocy ( 22 marca 1943 ) roku) umarł. Żydów rozstrzelali polscy policjanci z Radecznicy. Zginęła również jego żona i dzieci"24
Po rozmowie z Heleną z Batorskich Krukowską wiem, że ów nieznany z nazwiska gospodarz Gruszki , o którym pisał cytowany powyżej dr Zygmunt Klukowski to niejaki Sulowski.

***

Żydów z terenu gminy zabierano także do pobliskiego Szczebrzeszyna, gdzie ginęli wraz z miejscową ludnością żydowską. Nazwisko Hany Wofson z Gorajca figuruje w Księdze Pamięci Gminy Żydowskiej w Szczebrzeszynie na liście zawierającej nazwiska pomordowanych szczebrzeszyńskich Żydów.25
Niektórzy z nich ukrywali się w okolicznych lasach - Podborcze kompleks leśny zwany "Cetnarem",26 lasy czarnostockie, bagna na łąkach pod Smoryniem.27 Innym miejscowa ludność udzielał schronienia i dostarczała żywność. Zdarzenie takie miało miejsce w Czarnymstoku - jedna z rodzin uratowała żydowskie małżeństwo z dzieckiem. Po wyzwoleniu ludzie ci wyjechali do Ameryki, skąd przysyłali paczki żywnościowe jako dowód swojej wdzięczności.
Wiadomo, że na terenie gminy grasowały bandy - posiadamy informacje przynajmniej o trzech, które prowadziły głównie działalność rabunkową - Szpugowie z Topólczy, banda Dyma, rodzina Zawiślaków z Czarnegostoku (ich poczynania odnotowano jeszcze przed wybuchem wojny). Prawdopodobnie - bo do końca zagadnienie to nie zostało wyjaśnione - jedna z tych grup zabiła na tle rabunkowym ukrywającego się w Czarnymstoku Żyda (jego nazwisko nie jest znane), miejsce gdzie został pochowany (przy lipowieckiej drodze) mieszkańcy wsi określają dziś jako "Żydów dół". Grupę Żydów ukrywających się na łąkach pod Smoryniem rozstrzelali (prawdopodobnie na skutek donosu) Niemcy.
Po zakończeniu działań wojennych nikt z gorajeckich Żydów nie rościł pretensji do budynku bóżnicy, wobec czego władze gminne pozwoliły zająć go na potrzeby szkoły powszechnej. W piśmie z dnia 17 marca 1948 roku skierowanym przez Zarząd Gminy w Radecznicy do Biura Obwodowego Okręgowego Urzędu Likwidacyjnego w Zamościu28 czytamy: Na Zasadzie ustawy z dnia 30 stycznia 1948 roku ogłoszonej w Dz. Ustaw R. P. Nr 10/48r poz. 75 oraz zgodnie z art. 8 pkt. 1 zarząd gminy niniejszym zgłasza wniosek o przejęcie na rzecz samorządu - Zarządu gminnego budynku murowanego /bożnicy/, położonego we wsi Gorajec - Zagroble obecnie już przerobionego na szkołę powszechną, celem przydzielenia go na szkołę, który jest niezbędnie potrzebny Zarządowi gminnemu na ten cel.
Budynek ten był wzniesiony kosztem gminy żydowskiej mieszkańców wsi Gorajec i obecnie nikt do niego nie rości prawa, skutkiem czego w miesiącu lutym 1947 został przejęty pod zarząd Zarządu gminnego, zaś obecnie korzystając z dobrodziejstw wyżej cytowanej ustawy Zarząd gminy chce przejąć go na własność.

Podpisano: sekretarz gminy (...)          wójt gminy (...)

Sprawa przejęcia bóżnicy przez Zarząd gminny przeciągnęła się w czasie bowiem w odpowiedzi na cytowane pismo Urząd Likwidacyjny w Zamościu wnioskował by sprawę skierować do Władz Centralnych.

***

Na podstawie Wykazu posiadłości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947; 1949 przechowywanym W Archiwum Państwowym w Zamościu - za udostępnieni których serdecznie dziękuję dyrektorowi i pracownikom Archiwum - dowiadujemy się iż na terenie gminy Radecznica w okresie międzywojennym mieszkali:

  • w Radecznicy - Aszenberg Icek, Mantel Icek, Mantel Szaja
  • Zaporzu - Honik Jankiel, Honik Judka, Oberferst Mira
  • Podlesiu Małym - Fluk Abram
  • Czarnymstoku - Kiestenbaum Dawid
  • Gorajcu - Zagrobli - Altman Hersz, Dym Jankiel, Fink Abram,, Godgraber Hana, Huf Sura, Klajner Dawid, Kopf Jojna, Met Abram, Met Josef, Met Moszek, Zynerman Lejba
  • Gorajcu - Zastawie - Met Abusz, Met Ela, Met jankiel, Met Chaskiel, Met Dawid, Met Lejb, Łaja z domu Met Kastenbaumowa, Chaja z domu Met Metowa - ich domy położone były za "starą rzeką"29
  • Gorajcu - Starawieś - Birman Chaim, Zynerman Moszek,
  • Chłopkowie - Gildyner Berek, Gildyner Lejba, Gildyner Szmul
  • Zaporzu - Aszenberg Mira

Z rodziny Metów zamieszkałych w Gorajcu z wojennej pożogi ocaleli: Pesia Rajzla z domu Fink Metowa, Abusz Met.30

Obecność ludności żydowskiej notowana jest także w Chłopkowie - z roku 1912 pochodzi informacja o Szmulu Gildener, który mieszkał tutaj z rodziną prowadząc sklep; w roku 1918 uiścił podatek (z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej) na rzecz Magistratu miasta Szczebrzeszyna w wysokości 20 koron. W roku 1921 na 650 mieszkańców Chłopkowa 21 osób stanowili Żydzi; w chwili wybuchu II wojny światowej we wsi przebywali trzej bracia Gildenerowie - Berek z zoną i trójką dzieci: Chaną, Jankielem i Jentą, Lejba z zoną i dziećmi: Jankielem (przed wojną wyjechał do USA), Kilemanem, Łajką i Perla (przeżyła wojnę, w roku 1950 odwiedziła rodzinną wieś) i Szmul - jego żona miał na imię Masia; przyjęli na wychowanie dwoje dzieci - Estere i Szulima, oraz Icek Zymmerman. Żona Icka Zimmermana miała na imię Socha, dzieci: Gitla, Lejzor i Łajka (przeżyła wojnę).
Icek Zimmerman, Berek i Szmul Gildener utrzymywali się z handlu domokrążnego i sklepowego, dzierżawy sadów i. t. p. Lejba Gildener był rolnikiem, jego grunt położony był na gorajeckiej Tokarce.
Chłopkowscy Żydzi zostali wywiezieni we wrześniu 1942 roku część z nich rozstrzelano, niektórych wywieziono do obozów pracy, ci którzy ukrywali się przed Niemcami zginęli na uroczysku "Podleśna "- byli to : Jankiel Gildener, jego matka i siostra Gitla. Przy drodze do Teodorowki zginął nieznany z nazwiska krawiec Jankiel. Icek Zimmerman zginął w warszawskim gettcie.
Na północno - wschodnim skraju Gruszki Zaporskiej w pobliżu Nowej Wsi w miejscu zwanym "Byki" żyły do 1942 roku dwie rodziny żydowskie 31 , które w jesieni tegoż roku deportowano do obozu zagłady w Bełżcu.
W latach 1940 - 1941 w Gruszce Zaporskiej funkcjonował obóz pracy dla Żydów, był usytuowany w obrębie zbudowań folwarcznych ziemiańskiej rodziny Bramskich. W długim, przenośnym baraku mieszkało około 100 mężczyzn w różnym wieku - wszyscy pracowali przy wyrobie drewnianych skrzynek na potrzeby okupanta. Obozem kierował wysiedleniec z Wielkopolski o nazwisku Paszak, mieszkał z zoną i córką w Radecznicy; kierownikiem stolarni był Stanislaw Dorosz. W roku 1941 obóz przeniesiono do Zastawia pod Krasnystaw.
We wsi ukrywano Żydów - "znany z nazwiska mieszkaniec Gruszki - Solowski przechowywał w oborze sześciu Żydów " 32, były to dzieci Judki Honiga z Zaporza Gdy zjawiła się policja zaczął uciekać i wówczas został postrzelony. Dziś w nocy ( 22 marca 1943 ) roku) umarł. Żydów rozstrzelali polscy policjanci z Radecznicy. Zginęła również jego żona i dzieci.33
O latyczyńskich Żydach nikt z mieszkańców wioski nie pamięta, wg. gminnych zapisów w 1912 roku we wsi żyła rodzina o nazwisku Weistuch trudniąca się handlem. W latach trzydziestych ubiegłego stulecia (tuż przed wybuchem II wojny światowej) we wsi mieszkały cztery rodziny żydowskie - szewc Szloma, stolarz Szmul, Herszek i Urynek trudniący się handlem. Szloma mieszkał u gospodarza o nazwisku Tuzin, pozostali dzierżawili od wsi plac , na którym stały ich zabudowania.
We wrześniu 1942 roku wywieziono ich do Szczebrzeszyna, ci którzy mogli, uciekli. Ukrywali się w radecznickich Dołach II z paroma Żydami z Zaporza i Radecznicy, razem około 12 osób. Pewnego dnia ktoś ich zdradził wydając w ręce turobińskiego Schupo. Z masakry udało się zbiec Chunie Strasberger, 15 - latkowi z Zaporza; ocalało także dwoje Żydów z Radecznicy(byli nieobecni w miejscu ukrycia) - Jenta i Symcha Adelerman. Zamordowanych Żydów z nakazu Niemców pogrzebano na miejscu zbrodni 34
W latach 1918 - 1939 w Mokrymlipiu żyły trzy rodziny żydowskie - Josef Bajczer, mistrz szewski, Moszek Wajstuch, najuboższy we wsi Żyd, wynajmował się do pracy jako kopacz nowin rolnych na poukazowych gruntach włościańskich, Aron Waks - prowadził sklep, zajmował się handlem obnośnym, młodzież żydowską uczył pisać po hebrajsku, podobno udzielał ślubów nowożeńcom wyznania mojżeszowego. W 1942 roku deportowano ich do Szczebrzeszyna - prawdopodobnie dwie osoby z wymienionych rodzin przeżyły okupację, pozostali zginęli.
W Podlesiu Dużym mieszkała jedna rodzina żydowska - jej nazwiska nie udało się ustalić, była to pięcioosobowa rodzina - Srul z zoną i trójka dzieci, dwie dziewczynki i chłopiec i imieniu Bencje, młodsza dziewczynka miała na imię Chajka. Przed deportacją w 1942 roku Bencje ukrył się u rodziny Dziochów, a następnie gdzieś uciekł.
W Podlesiu Małym żyła rodzina Abrama Fluga - jego zona i pięcioro dzieci: Hejno,Jenta, Josef, Moszek i Srul. Hejno słuzył w wojsku polskim, w czasie okupacji był funkcjonariuszem w turobińskim Judenracie. Abram Flug zmarł w 1928 roku po nagłej śmierci dziedzica Bramskiego, który pożyczył od Abrama dużą kwotę pieniędzy; Flugowie dzierżawili staw w Podlesiu Małym - hodowali w nim ryby. Zginęli wszyscy prawdopodobnie podczas pogromu szczebrzeszyńskich Żydów w 1942 roku. W 1927 roku w Zakłodziu żyło pięć żydowskich rodzin: rodzina Herszka (nieznana z nazwiska); Herszek był przewodniczącym tej małej wspólnoty wyznaniowej. Godził zwaśnionych, załatwiał ich sprawy w urzędach, udzielał ślubów. i. t. p. Utrzymywał się z handlu. Fridliner Szyja - ojciec pięcioosobowej rodziny. Jokwa - wdowa z córką i synem; syn przeżył wojnę, po wyzwoleniu służył w wojsku polskim. Sześcioosobowa rodzina rzeźnika, nazwiska którego nie udało się ustalić. Aron (nieznany z nazwiska), prowadził sklep, jego rodzina składała się z czterech osób. Aron utrzymywał sklep.
Zakłodziańscy Żydzizostali straceni przez Niemców na terenie Sułowa (w Choinach) - niektórym udało się zbiec, w tej liczbie Szaji Mantel rannemu w nogę (pomocy udzieliła mu Ciepielaczka z Radecznicy), Szaja był radecznickim Żydem, ukrywał się w Zakłodziu.
Z zapisów gminnych wynika, że w Zaporzu w 1912 roku żyła jedna rodzina żydowska o nazwisku Fridlinder, rodzina ta prowadziła we wsi sklep. W roku 1918 w Zaporzu prowadził handel domokrążny Szmul Grinbaum; w lutym tegoż roku opodatkowany został kwotą 30 koron na rzecz magistratu w Szczebrzeszynue. Z chwilą wybuchu wojny w Zaporzu żyły trzy rodziny żydowskie: Judka Honig z żoną Haną i dziećmi: Jentą, Łajką, Małką , Niuńką, Dawidem, Herszkiem, Lejzorem. Jankiel (nazwisko nieznane), z żoną (jej imienia nie udało się ustalić); w roku 1941 urodziła im się córka. Strasberg Gecel z żoną Małka i dziećmi - Itą i Chuną.
Wszyscy zaporscy Żydzi utrzymywali się z handlu. Rodzina Honigów zajmowala się rzeźnictwem, handlem domokrążnym i obnośnym, dzierżawą sadów "na pniu". Jankiel z żoną mieli sklep bławatny, Gecel także prowadził sklep "z fajką, mydłem i powidłem".
Najstarszy zaporski Żyd Judka Honig miał ok. 90 lat, najmłodszą była córka Jankiela , Chuna Strasberg mial 15 lat, jego siostra Ita urodziła się 26 maja 1926 roku, Małka Honig - 8 kwietnia 1913 roku, jej siostra Niuńka - 16 października 1916 roku, brat Dawid - 17 września 1917 roku.
Żydzi mieszkający w Zaporzu do 1942 roku grzebani byli na kirkutach w Turobinie, Szczebrzeszynie i Frampolu. Żydowskich miejsc pochówków na terenie gminy Radecznica nie było, dopiero w drugiej połowie 1942 roku na tym terenie zaistniały bezkadiszowe pochówki żydowskie.
W 1942 roku w Radecznicy było 14 rodzin żydowskich: Motek Klajner z zoną Cywią, synami Chejną i Kalmanem; mieszkali w komornem u Józefa Sobczaka, przed 1939 rokiem Motek wyjechał do Ameryki Południowej. Lejzor Honig z żoną Małką, córką Gitlą i Rajzla, synami Abramem i Szlomą. Mieli własny dom (spalił się 25 lipca 1944 roku), prowadzili sklep. Szaja Mantel , syn Borucha - mieszkał z matką i siostra. Z zawodu rzeźnik, handlował owocami. Mantlowie mieszkali u rodziny Ciepielaków. Jankiel Aszenberg z żoną Marią , córkami Henią i Jentą. Rzeźnik, zajmował się handlem domokrążnym. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. Icek Aszenberg z żoną Bajlą i dziećmi: Dwojra, Szają, Jentą, Ickiem. Z zawodu krawiec męski. Mieszkał w domu rodziny Marcina i Julii Dziura. Symcha Adlerman z żona Jentą z Samburskich. Prowadzili sklep tekstylno - odzieżowy zlokalizowany w dworku Waśniewskich. Arie Geld z rodziną, mieszkał w domu Miklińskich. Prowadził piekarnię i sklep spożywczy "U Fajgi"; dom, w którym mieszkali spłonął 25 lipca 1944 roku. Chyl Honig z domownikami : Herszkiem, Dawidem, Jenta, Łajką, Lejzorem. Zajmował się handlem, dzierżawą sadów, rzeźnictwem. W domu Chyla Honiga znajdowała się mała bóżnica i szkółka [języka?] hebrajskiego; dom spalił się 25 lipca 1944 roku. Srul Samburski, Samuel Samburski, Sara Samburska. Najbogatsza rodzina żydowska we wsi. Posiadali własny dom i transport konny. Prowadzili sklep bławatny, zajmowali się skupem zboża - ich dom spłonął w lipcu 1944 roku. Herszek Goldblit, sąsiad Samburskiego i Chyla Honiga, posiadał własny dom oraz sklep tekstylno - odzieżowy. Liczebność jego rodziny nie jest znana; w jego domu od 1942 roku funkcjonowała szkoła powszechna. Moszek Weistuch i Icek Mantel - mieszkali w bardzo przeludnionej chałupie z sienią przez środek. Moszek z żoną Ryfką, córką, jej mężem i synami: Rubinem, Menasze, Szają i Zelikiem zajmował izbę południową - w izbie d północy mieszkał Icek z ciotką, którą w Radecznicy nazywano "angielską śmiercą", żoną Serle i dziećmi: Symką, Cywką, Herszkiem , Lejbą. Dentystka u Lejzora - nazywała się Sabina Bresler. Przyjechała do Radecznicy z dwoma dorosłymi synami Hipolitem i Mieczysławem, uszli ze Lwowa by się ukryć przed Niemcami, zginęli razem z miejscową ludnością żydowską.
Pierwszy pogrom Żydów z Radecznicy i Zaporza odbył się między 5 a 15 października 1939 roku. Ostrzelano wówczas z długiej broni wszystkie mieszkania żydowskie (oprócz Mordki ). Drugi, tragiczny pogrom miał miejsce w lipcu 1942 roku.
Pewnego dnia do wsi wpadli Niemcy i urządzili zbiorowy mord na żydowskich mężczyznach - napadli na dom Moszka Weistucha i Icka Mantla, wyprowadzili z izb obu rodzin 7 dorosłych i 6 z nich zastrzelili tuż obok domu, siódmemu udało się zbiec - podczas ucieczki został lekko ranny w rękę. Zabito w tym czasie jedną Żydówkę - Surę, córkę M. Weistucha będąca w wysoko zaawansowanej ciąży. Podobno zajadle broniła swego męża uwieszając mu się na szyi. Gdy na naleganie żandarmów nie chciała odstąpić od skazańca zabito ją razem z mężczyznami. Świadkowie tragedii oglądali ruchy nieurodzonego dziecka w martwym ciele Sury.
Zabitych pogrzebano pod południową ścianą zamieszkałej chałupy. Po latach ocalały z pogromu syn Moszka Weistucha - Rubin odwiedził miejsce zagłady swoich najbliższych i sąsiadów i upamiętnił to miejsce bryła skalną z napisem, którego polskie tłumaczenie brzmi: moich rodziców, siostry i trzech braci, którzy zginęli podczas zagłady. Żyli tu, a miejsce ich pochówku jest nieznane. Niech pamięć ich będzie błogosławiona.
Wiosną 12943 roku policjanci w służbie niemieckiej pojmali ukrywających się w radecznickich Dołach II Symchę i Jentę Adlerman (pod koniec 1942 roku Jenta urodziła dziecko, poród odebrała znachorka Kaczorka z Radecznicy).
2 lutego 1943 policjant o nazwisku Furmaniak zastrzelił w Radecznicy Żyda Mieczysława breslera. Ostatnimi pogrzebanymi w Radecznicy Żydami byli zaporscy Żydzi o nazwisku Honig, oraz jeden Żyd warszawski ujęci w Gruszce Zaporskiej.

***

Imienny wykaz młodzieży pochodzenia żydowskiego uczęszczającej do szkoły powszechnej w Radecznicy; szkoła początkowo funkcjonowała pod nazwa Rodecznickoje Naczelnoje Ucziliszcze, w 1916 roku została przemianowana na polską szkołę powszechną.

Aszenberg Dworka (ur. 1925. 11. 20), Aszenberg Henia (1924. 10. 22), Aszenberg Icek (1930), Aszenberg Jenta ( 1930. 11. 6), Aszenberg Rajzla (1925. 10. 20), Aszenberg Szaja ( 1928. 08. 16), Dycher Berek (1923), Dycher Chaim ( 1920), Fuks Małka (1928. 08. 25), Fundlender Lejba (1919) Geld Adela (1916. 11. 5), Geld Herszek (1920), Geld Herszek (1925. 09. 20), Geld Jenta (1914. 06. 16), Goldblit Regina (1908), Goldblit Szolek (1906. 06. 3), Honig Dawid (1917. 09. 17), Honig Dawid (1922), Honig Herszek 1918), Honig Jenta (1907. 10. 22), Honig Jenta (1917. 03. 14), Honig Lejzor, Honig Łajka (1920), Honig Małka (1913. 04. 8), Honig Niuńka (1916. 10. 16), Honig Szloma (1922).
Honig Szlajfer Gitla (1928. 05. 6), Klainer Chaim (1916. 04. 18), Klainer Hejna, (1926. 12. 3), Klainer Kleida (1913), Kleiner Jankiel ( 1913), Mantel Cywka ( 1919. 09. 20), Mantel Herszek ( 1925. 03. 10), Mantel Jenta (1917. 03. 14), Mantel Lejba (1928. 03. 5), Mantel Rachela (1919), Mantel Srul (1913. 04. 8), Mantel Symka (1913. 06. 13), Mycna Rajzla (1925. 12. 9), Samburska Sura (1908. 04. 4), Samburski Samuel (1920. 10. 20), Strasberg Ita (1926. 05. 26) Szarf Szmul (1920), Weistuch Rubin (1924. 02. 5), Weistuch Sura (1920. 12. 15), Weistuch Zelik (1930), Złotoczysta Cipa (1925. 10. 15), Złotoczysta Estera (1924. 10. 7), Złotoczysta Szprynca (1921. 02. 8)

Stanisław "Rozwar " Zybała

***

ALFABET TWÓRCÓW LUDOWYCH

Gmina Radecznica jest specyficznym regionem jeżeli chodzi o działalność artystyczną; prawie w każdej wiosce spotkać można twórcę ludowego zajmującego się jedną z dziedzin szeroko rozumianej sztuki ludowej.
W lutym 2002 roku w gimnazjum w Gorajcu z inicjatywy władz gminnych i samych zainteresowanych, czyli twórców ludowych dokonano przeglądu ich dorobku artystycznego i zbiorów kolekcjonerskich. Swoje prace i zbiory prezentowali wówczas:

  • Magdalena Buczek - zajmuje się malowaniem na szkle
  • Wiesław Dumała - jego specjalnością jest koszykarstwo wiklinowe
  • Stanisław Dziura - pisze wiersze
  • Janian Gliwa - także poetka ludowa
  • Edward Jabłoński - uprawia metaloplastykę
  • Władysława Jabłońska - maluje na szkle
  • Tadeusz Jarosz - kolekcjoner
  • Władysław Koczot - poeta ludowy i publicysta o znacznym dorobku pisarskim
  • Leokadia Komornik - pisze wiersze, pielęgnuje tradycje swojej wsi, zajmuje się zdobnictwem ludowym
  • Marek Komornik - malarz
  • Józef Jerzy Kondrat - rzeźbi, uprawia stolarkę artystyczną
  • Stefania Krukowska - śpiewaczka ludowa
  • Zofia Krzak - zajmuje się haftem artystycznym i koronkarstwem
  • Władysła Kucharski - jego pasją od najmłodszych lat jest muzyka; wykonuje (z drzewa klonowego i jaworu ) skrzypce, które bardzo chętnie kupowane są na targach sztuki ludowej

EXLIBRIS

  • Waldemar Mamona - maluje, rzeźbi
  • Henryk Masaniec - pisze wiersze, zajmuje go kabaret
  • Wiesław Osman - rzeźbiarz
  • Zdzisław Stanisław Siedlecki - zajmuje się fotografią
  • Stanisław Smarkala - jego pasją jest muzyka ludowa
  • Janina Startek - poetka
  • Małgorzata Śliczniak - jej domeną jest tkactwo artystyczne, oraz haft
  • Marian Śliczniak - rzeźbi w wosku
  • Marianna Zybała - maluje pisanki
  • Stanisław Zybała - jego pasją jest pamiętnikarstwo, oraz rzeźba35

Jak widać z powyższego wykazu działalność artystyczna jest bardzo zróżnicowana - od prac rękodzielniczych poczynając na muzyce i poezji kończąc. Opracowywany przez nas Alfabet Twórców Ludowych ma na celu przybliżyć Czytelnikom strony sylwetki ludzi ciekawych, bez reszty oddanych temu, co jest dla nich kwintesencją życia. Działalność niektórych z nich została w mniejszym lub większym stopniu omówiona, zaprezentowana na łamach lokalnej/zamojskiej (Tygodnik Zamojski) lub lubelskiej (Twórczość Ludowa) prasy , inni czekają na "odkrycie".

Opracowała Regina Smoter Grzeszkiewicz

RADECZNICA - CZ.I RADECZNICA - CZ.III

Wszelkie prawa zastrzeżone.



Strona Główna Radecznica



1. status biblioteki zmieniał się w zależności od struktury administracyjnej Radecznicy - gromada - gmina
2. S. Zybała. Radecznica. Biblioteczna Służba Informacyjna Województwa Lubelskiego 1947 nr 1 s. 67 - 68
3. M. Kościński. Piętnastolecie biblioteki w Radecznicy. Zielony Sztandar 1963 nr 90 s. 10
4. S. Zybała. Gromadzka Biblioteka Publiczna w Radecznicy. Bibliotekarz Lubelski 1962 nr 4 s. 5 - 6
5. relacja Zofii Sykały
6. Do lat osiemdziesiątych XX wieku zmarłych z Radecznicy chowano na cmentarzu parafialnym w Mokrymlipiu
7. wypowiedź anonimowej mieszkanki Radecznicy
8. I. Wlazłowska. Szpital na peryferiach. Tygodnik Zamojski 1982 nr 35
9. A. Piwowarek. Utracone korzenie. Wspomnienia
10. E. Farber. W bełżeckim piekle. Księga Pamięci Gminy Żydowskiej w Szczebrzeszynie. Kiriat Yam 1984 s. 232 - 245
11. A. Piwowarek. Utracone korzenie. Wspomnienia
12. Archiwum Państwowe w Lublinie. Akta Ordynacji Zamoyskiej. Pismo Administracji Jeneralnej Dóbr Ordynacji Zamoyskiej do Rządcy klucza szczebrzeskiego z dnia 19 czerwca 184...?, nr 4993
13. relacja Jana Misiąga
14. dokumenty pochodzą ze zbiorów Stanisława Zybały, który udostępnił je dla potrzeb niniejszej publikacji.
15. Szkoła Powszechna w Gorajcu; Arkusz ocen klasy I "a" z roku 1936/1937
16. relacja wnuczki Jana dziwoty - Teodory Wypych
17. relacja Stanisława Zybały
18. Nazwą "Ruś" mieszkańcy Czarnegostoku określają tę część wioski, w której w okresie międzywojennym i wcześniej mieszkało sporo prawosławnych.
19. Archiwum Państwowe w Zamościu. Akta gminy Radecznica. Akta nieruchomości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947; 1949
20. relacja Stanisława Zybały
21. akcja miała miejsce w maju 1942 roku; ks. J. W. Płonka. Wspomnienia 1939 - 1946
22. S. Zybała. Kronika gminy Radecznica (rękopis)
23. Relacja Heleny z Batorskich Krukowskiej, mieszkanki Zaporza
24. Z. Klukowski. Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 - 1944. Lublin 1958 s. 323
25. Book of Memory to the Jewish Community of Shebreshin. Kiriat Yam 1984 s. 480
26. relacja Aleksandra Piwowarka
27. relacja Marianny Smoter, mieszkanki Czarnegostoku
28. Archiwum państwowe w Zamościu (APZ). Akta gminy Radecznica. Akta nieruchomości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947; 1949, Pismo Zarządu Gminy w Radecznicy Nr III/34/48r
29. APZ. Akta gminy Radecznica. Akta nieruchomości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947; 1949. Wykaz majątku pożydowskiego jak ruchomego tak i nieruchomego znajdującego się na terenie gminy Radecznica powiatu zamojskiego
30. APZ. Akta gminy Radecznica. Pismo T. Rubinstein - Klejf Advocate Jerusalem. P. O. B 283 Israel Jerozolima z dnia 20 czerwca 1949 roku do zarządu Gminy w Radecznicy. Odpis.
31. nieco wcześniej (1931 rok) cztery rodziny żydowskie mieszkały u okolicznych włościan w pobliżu Gruszki Zaporskiej (Fiszer, Gielda, oraz dwie z których znane są tylko imiona ojców rodzin - Herszek i Moszek)
32. Z. Klukowski. Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 - 1944. Lublin 1958 s. 323
33. tamże
34. Świadkiem pogrzebu byli kilkunastoletni wówczas Stanisław Zybała i jego kolega Stanisław Jachymek
35. Spis sporządzono na podstawie Wystawy Dorobku Artystycznego Twórców Ludowych gminy Radecznica w Gimnazjum Publicznym w Gorajcu w lutym 2004 roku ; spis przekazał Stanisław Zybała